Dziś mam ciekawą refleksję dotyczącą wpływu oszczędzania na dochody. Zwykło się uważać, że im więcej zarabiasz tym więcej możesz oszczędzić. Ja zauważam u siebie odwrotną zależność – im więcej oszczędzam tym więcej zarabiam. Dlaczego?

Uważam, że właściwe podejście do pieniądza przekłada się na wszystkie dziedziny naszego życia. Dotyczy to zarówno życia rodzinnego jak i pracy. W życiu rodzinnym solidny budżet domowy wprowadza bezpieczeństwo i zmniejsza napięcia. Gdy nie musimy na bieżąco martwić się o pieniądze, z pewnością żyje nam się łatwiej. Jak jednak oszczędzanie i właściwy nadzór nad finansami osobistymi przekłada się na sukcesy i zarobki w pracy?

Dla mnie chęć oszczędzania i budowy własnego kapitału jest jednym z najważniejszych czynników, motywujących do pracy. Nie chce zarabiać jak najwięcej, żeby kupić nowy samochód, tylko by oszczędzić jak najwięcej. Gdybym wydał zarobione pieniądze, musiałbym zaczynać od nowa. Byłbym z powrotem w tym samym punkcie.  Pracuję – zarabiam- kupuje i znów muszę pracować by zarobić na kolejna zachciankę. Cykl ten przez wielu powtarzany jest przez całe życie. Świadomość jego nieskończoności jest szalenie demotywująca. Co z tego, że się staram, skoro za moment będę się musiał starać jeszcze bardziej?