Ten tytuł to nie pomyłka. Wiadomo, że polska prawica „nie przepadała” za Żydami, że często członkowie prawicowych ugrupowań Żydów prześladowali, a nawet zabijali. Tyle, że mimo ideologicznej wrogości, wielu żołnierzy NSZ-u i działaczy ONR-u również Żydom… pomagało. Oto garść przykładów.

W powiecie kraśnickim, rodziny związane z NSZ w czasie okupacji pomagały 15 Żydów. Rodzina Władysława Kołacińskiego „Żbik” uratowała od śmierci kilku z nich, a sam Bronisław Geremek ukrywał się podczas okupacji u rodziny mającej powiązania z NSZ-em. Okoliczni żołnierze tej formacji wiedzieli o Geremku, a jednak nikt go nie wydał. Na warszawskim Pawiaku pomoc żydowskim więźniom niósł lekarz więzienny dr Felicjan Loth – ONR-owiec. Podobnie czynili księża związani z ruchem narodowym: ksiądz Stanisław Trzeciak i ksiądz Marceli Godlewski.

Przykładów jest znacznie więcej: pułkownik Stanisław Nakoniecznikow „Kmicic” wraz z rodziną ukrywał przez całą okupację 3 Żydów. Edward Marcin Kemnitz, kierownik polityczny ONR w województwie warszawskim ukrywał z ojcem grupę Żydów we własnym majątku. Części z nich wyrobiono fałszywe dokumenty, aby mogli wydostać się z Generalnej Guberni. Kemnitzowie wspierali również finansowo „Żegotę” oraz Żydów w warszawskim getcie. W pomoc Żydom zaangażowani byli adwokaci – narodowcy np. Witold Bayer, działacze Stronnictwa Narodowego np. Roman Blum, Antoni Mokrzycki.

Tagi: ONR, NSZ, Żydzi.