W bieżącym roku Credit Agricole w moim odczuciu aspiruje do wydarzenia roku w kategorii okazja bankowa. Tak niebywałego cashbacku nie mieliśmy praktycznie nigdy, chyba że weźmiemy pod uwagę sztuczkę stosowaną kiedyś w Millennium, polegającą na premiowaniu wypłat w kasie.

Teraz mamy jednak do czynienia z czystym cashbackiem jakiego nie oferuje i chyba do tej pory nie oferował żaden z banków. Mam na myśli oczywiście ofertę opisaną w artykule Podwajam na okrągło, czyli mSaver, który się opłaci.

Jednocześnie bank uważa, że zaoferował klientom konto szyte na miarę niczym u najlepszego krawca. W końcu wybieramy tutaj darmowe konto PREMIUM, gdzie wymagany jest przelew na kwotę 10.000 zł. Konto jest już przetestowane, czas na pierwsze wrażenia.

Bez wątpienia Credit Agricole zadbał o oprawę wizualną konta. Dostajemy do ręki ładnie zapakowaną ekskluzywną kartę debetową, wciśniętą w tekturowym ładnym pudełku w czarną gąbkę, zamiast w zwykłym liście. Do tego list gratulacyjny za wybór konta, na grubym ładnym papierze.

Bank jak widać chce zrobić dobre wrażenie według zasady: jak cię widzą, tak cię piszą. Czytelnicy bloga, którzy patrzą na praktyczne aspekty konta zapewne wyrzucą to wszystko do kosza. Wiadomo, że chodzi tylko o grę pozorów, która jest jeszcze bardziej widoczna w dodatkach do konta.

Do konta dodawany jest gratisowo multipakiet ubezpieczeń do konta. Możemy liczyć na pomoc techniczną, pomoc medyczną oraz ochronę. W pierwszym przypadku możemy liczyć np. na interwencję specjalisty do 500 zł na sprzęt RTV/AGD, 500 zł na interwencję ślusarza, 500 zł na interwencję specjalisty w zakresie napraw PC.

Tagi: Credit Agricole, oferta bankowa, multipakiet, konto.