Elżbieta Tudor znana jest jako królowa, która wprowadziła Anglię w złoty wiek. Jej długoletnie panowanie zapisało się w pamięci jako czas, kiedy pokonana została hiszpańska wielka armada oraz epoka twórczości Szekspira. Zanim jednak została Glorianą musiała odziedziczyć koronę. Nie był to jednak oczywiste. Nim została królową czekało ją wiele przeciwności.

Urodziła się 7 września 1533 roku w pałacu Greenwich jako córka Henryka VIII króla Anglii i jego drugiej żony Anny Boleyn. Związek jej rodziców zmienił oblicze Europy. Henryk by poślubić Annę musiał rozwieść się z Katarzyną Aragońską, ciotką samego cesarza. Jednak zawirowania w polityce oraz upór samej Katarzyny sprawiły, że papież nie zgodził się na anulowanie małżeństwa. Zakochany monarcha zdecydował się pod wpływem antypapieskich doradców na radykalny krok. Zerwał wszelkie kontakty z Rzymem i ogłosił się Głową Kościoła na Ziemi.

Jedną z przyczyn rozstania Henryka z Katarzyną był brak męskiego potomka. Jedynym żyjącym dzieckiem pary była urodzona w 1516 roku Maria. Nic więc dziwnego, że z ciążą Anny w 1533 roku wiązano ogromne nadzieje. Wszyscy astrologowie przepowiadali nadejście na świat syna. Pomylili się jednak. Należało odwołać zaplanowany turniej, a w oficjalnych pismach do słowa książę (prince) dodano literę s.

Chrzest dziecka miał miejsce 10 września. Uroczystość miała bardzo bogatą oprawę. Odbyła się w klasztorze Bernardynów. W klasztorze wzniesiono wysoką, ośmiokątną scenę. Kilkusetletnią chrzcielnicę przywiezioną z Canterbury wyścielono delikatnym płótnem zaś wodę w niej podgrzano. Dziewczynce towarzyszyło 500 osób niosących pochodnie. Jak donosi cesarzowi jego ambasador Chapuys na uroczystości byli obecni burmistrz Londynu, radni, ambasador Francji. Ojcem chrzestnym został arcybiskup Canterbury Tomasz Cranmer zaś matką chrzestną hrabina Exeter. Nie wiemy kto został mamką małej księżniczki. Jej piastunką mianowano zaś lady Bryan. Kobieta ta pełniła tę rolę wobec wszystkich dzieci Henryka VIII.

Elżbieta w grudniu została przeniesiona do własnego dworu. Wcześniej mieszkała razem z rodzicami, na królewskim dworze. Jako miejsce jej pobytu wybrano Hatfield. Decyzja ta była czysto praktyczna. Zbliżały się święta i przybywający na dwór ludzie mogli stwarzać zagrożenie dla podatnego na choroby niemowlęcia. Stewardem dworu ustanowiono Johna Sheltona. Był on mężem siostry Tomasza Boleyna, dziadka Elżbiety. Wkrótce do domostwa dziewczynki dołączyła jej przyrodnia siostra Maria. Nie miała jednak być jej służącą jak powszechnie się uważa. Córka Katarzyny Aragońskiej miała własną służbę. Owszem jej status został obniżony, cierpiała szykany, lecz z pewnością nie usługiwała małej Elżbiecie. Bez wątpienia król chciał pokazać, że Maria nie jest już następczynią tronu, nie nosi tytułu księżniczki. Jej pozycja we wspólnym dworze sióstr była niższa niż Elżbiety, starano się to okazywać jej na każdym kroku.

Szczególne znaczenie w życiu Elżbiety miał rok 1536. W maju pod zarzutem zdrady została ścięta Anna Boleyn. Należy wątpić, że wydarzenie to wstrząsnęło dziewczynką. Miała ona wówczas niespełna trzy lata i niezbyt często widywała matkę. Co prawda ta przysyłała jej liczne podarki na przykład: suknię z pomarańczowego aksamitu, czarny szal, narzutę z ręcznie tkanego adamaszku, lecz prezenty te raczej nie obudziły głębszego uczucia kilkuletniego dziecka. O jej miłości do rodziców najlepiej świadczą późniejsze słowa Elżbiety: „Jak napisał święty Grzegorz, więcej jesteśmy winni tym, którzy nas wychowują niż naszym rodzicom. Nie są oni niczym poza naturalną przyczyną naszego przyjścia na świat, ci pierwsi zaś sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi”. Znacznie większe znaczenie w życiu Elżbiety niż strata matki miał fakt, iż została uznana za bękarta. Odsuwało ją to od możliwości dziedziczenia tronu. Wydaje się, że Elżbieta w lecie 1536 roku została nieco zapomniana. Świadczy o tym list lady Bryan do Tomasza Cromwella. Upomina się ona w nim o odzież dla dziewczynki oraz pyta o jej obecny status. Jak się wydaje o Elżbiecie najzwyczajniej zapomniano. Wtedy to starsza córka króla – Maria godziła się z ojcem oraz nawiązywała przyjazne stosunki z jego nową żoną Jane Seymour. Ta życzliwie traktowała także młodszą córkę swego męża. Elżbieta uczestniczyła w chrzcie jej syna Edwarda. Młody książę, którego matka zmarła wkrótce po porodzie, został umieszczony na dworze swych sióstr.