Po raz pierwszy od ponad wieku dnia 22 kwietnia nie świętowała swoich urodzin. Rita Levi-Montalcini, wielki człowiek i wielka uczona, była aktywna naukowo do ostatnich chwil życia. U schyłku ubiegłego roku odeszła od nas jako najdłużej dotychczas żyjąca laureatka Nagrody Nobla.

Nie tylko odkryła czynnik wzrostu nerwów (NGF), ale opisała również jego niezmiernie szerokie znaczenie biologiczne. Była osobą niezwykłą. Ogarnięta pasją uczonego-odkrywcy, wbrew wszelkim przeciwnościom, prowadziła badania, które zawiodły ją na szczyt naukowego Olimpu. Wywarła olbrzymi wpływ na rozwój nauk neurobiologicznych na świecie, a zwłaszcza w swojej ojczyźnie – we Włoszech, gdzie nie tylko pracowała naukowo, ale jako senator walczyła również o fundusze i godne miejsce dla prowadzonych badań. Nagrodę Nobla otrzymała w wieku 78 lat, jak się wydawało – u schyłku życia. Dla Rity Levi-Montalcini był to jednak początek kolejnego długiego okresu intensywnej pracy naukowej. Pierwsza Dama Neurobiologii aktywnie działała jeszcze prawie przez ćwierć wieku.

Miałem zaszczyt i przyjemność poznać ją osobiście w roku 1978, kiedy kierowała stworzonym dla niej Instytutem Biologii Komórki (Istituto della Biologia Cellulare C.N.R.), położonym niedaleko Porta Flaminia w Rzymie. Widywałem ją potem w powstałym dzięki jej wysiłkom European Brain Institute, do którego przygarnęła Istituto della Psicobiologia e Psicofarmacologia C.N.R. Z tym ostatnim jestem związany trwającą 35 lat współpracą naukową. Chociaż miała już sto lat, w EBRI bywała codziennie rano i omawiała ze swoimi współpracownikami szczegóły ostatniego projektu badawczego. Dotyczył ewolucyjnej historii odkrytej przez nią pół wieku wcześniej substancji. Rita Levi-Montalcini chciała sprawdzić swoją hipotezę, czy NGF ma ogólne znaczenie jako regulator wszelkich czynności obronnych organizmu.

Tytułem do Nagrody Nobla, dzielonej z młodszym od niej o 13 lat Stanleyem Cohenem, było odkrycie czynnika wzrostu nerwów (NGF). Sama nagroda wzbudziła olbrzymie kontrowersje – nie ze względu na jakość odkrycia, ale na fakt, iż Komitet Noblowski pominął jej opiekuna i mentora, Viktora Hamburgera.

Czuję się zobowiązany do poświęcenia kilku (a naprawdę — kilku tysięcy) słów tej niesamowitej kobiecie, której odkrycie stało się kamieniem milowym na drodze rozwoju współczesnej neurobiologii. Każdy uczony musi być ogarnięty przemożną chęcią poznawania prawdy i dokonywania odkryć, mimo piętrzących się przeciwieństw. Życie Levi-Montalcini jest przykładem rzadko spotykanej niezłomności w dążeniu w wytyczonym kierunku i osiąganiu zamierzonych celów.

Wkrótce po ukończeniu studiów medycznych w Turynie Rita zdecydowała się na podjęcie pracy badawczej pod kierunkiem czołowego wówczas włoskiego neurohistologa, Giuseppe Leviego (jego uczniami byli również dwaj inni późniejsi laureaci Nagrody Nobla: Salvador Luria – Nobel 1969, dzielony z Maksem Delbrückiem i Alfredem Hersheyem — za odkrycie mechanizmów replikacji i struktury genetycznej wirusów i Renato Dulbecco – odkrywca odwrotnej transkrypcji – Nobel 1973, dzielony z Davidem Baltimore i Howardem Teminem — za badania nad wzajemnym oddziaływaniem wirusów rakotwórczych i materiału genetycznego żywej komórki). Szybko jednak dosięgły ją wydane w 1938 roku rasistowskie prawa zapowiedziane ogłoszeniem niesławnego Manifesto della razza, którego autorami była grupa dziesięciu wybitnych uczonych.

Tagi: Rita Levi-Montalcini, NGF, czynnik wzrostu nerwów, neurobiologia.