Język to zbiór symboli, które wpływają na to jak postrzegamy świat. Dlatego między innymi wielu ludzi walczy z używaniem słów stygmatyzujących i budzących negatywne skojarzenia. Zjawisko to słusznie zaobserwował również jeden z byłych funkcjonariuszy NSDAP, który po II Wojnie Światowej zrobił niebywałą karierę w niemieckich służbach wywiadowczych.

Niektórzy członkowie NSDAP, Gestapo, SS i SD byli po zakończeniu II Wojny Światowej zatrudniani przez niemiecką Federalną Służbę Wywiadowczą (BND). Na podstawie danych pochodzących z agencji oszacowano, że stanowili oni po wojnie blisko jedną dziesiątą jej pracowników.

Pierwszy dyrektor BND Reinhard Gehlen podczas wojny służył w Wehrmachcie w stopniu generała, od 1945 roku agentem CIA. Według przecieków jakie w 2010 opublikował Frankfurter Algemeine Zeitung zarówno on jak i jego amerykańscy pracodawcy byli świadomi nazistowskiej przeszłości wielu współpracowników niemieckiego wywiadu. Przez okres trwający kilka dziesięcioleci po zakończeniu II Wojny Światowej w BND obowiązywała polityka rekrutowania pracowników wśród członków rodzin osób już zatrudnionych.

Tagi: język, Reinhard Gehlen, BND, wizerunek.