Serce mówi “stanowimy jedno”, ale rozsądek podpowiada, że kierowanie się emocjami może mieć zgubny skutek dla pieniędzy. Czy po ślubie lepiej posiadać wspólne konto czy raczej oddzielne?

To dylemat wielu młodych osób, które wchodzą na wspólną drogę. Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi. Rozmowa “razem czy oddzielnie” może stać się bardzo emocjonująca, bo dotyka tak ważnej kwestii, jak wzajemne zaufanie – nie zawsze słusznie.

W tym artykule pokazuję kilka perspektyw, które mogą ułatwić podjęcie decyzji. Staram się podpowiedzieć optymalne, według mnie, rozwiązania w różnych sytuacjach. Opisuję, jak zorganizować oddzielne konta i w jaki sposób “zrzucać się” na wspólne wydatki – także w uzależnieniu od wysokości zarobków męża i żony. I dla pełnego obrazu pokazuję jak to wygląda w przypadku Gabi i moim.

Ale nie traktujcie mnie jako wyroczni – powinniście sami ocenić sytuację w Waszym związku i podjąć najlepszą dla Was wspólnie decyzję. Musi to także zrobić Nina, która przysłała mi e-mail z prośbą o poradę :).

Niedługo wychodzę za mąż…

Tak się zaczynało już kilka maili… Chyba już wiem, co czują panie w kolorowych magazynach odpowiadające na korespondencję w rubrykach “Porady” Ale do rzeczy…

Hej Michał, :)

Niedługo wychodzę za mąż i razem z narzeczonym zastanawiamy się, jak mądrze podzielić nasze wspólne pieniądze. Chcielibyśmy mieć jedno konto wspólne oraz dwa konta osobiste. Na koncie wspólnym znajdowałyby się pieniądze przeznaczone na spłatę kredytu, zapłacenie rachunków, żywność, chemię itp., a na kontach osobistych mielibyśmy pieniądze na nasze własne małe potrzeby. Nie chcemy trzymać wszystkich pieniędzy na koncie wspólnym, dlatego że czasem chce się zrobić prezent drugiej osobie lub po prostu coś sobie kupić bez tłumaczenia na co, po co itp. Nie mamy jednak pewności, czy takie rozwiązanie by się sprawdziło.

Byłabym przeszczęśliwa, gdybyś kiedyś mógł poświęcić trochę czasu na napisanie wpisu o tej tematyce. Na pewno macie z żoną jakiś sprawdzony sposób na finanse w małżeństwie i może chciałbyś się nim podzielić? Ja obecnie, z powodu wielu błędnych decyzji, kombinuję jak najszybciej spłacić kredyty gotówkowe, które mam i wpadłam teraz w pozytywny szał oszczędzania ;). Sprawia mi to wiele radości, dużo więcej niż wydawanie pieniędzy! Dlatego też chciałabym w małżeństwie od początku prowadzić finanse jak należy. Pomóż proszę!

Pozdrawiam ciepło,
Nina

Jak to wygląda u nas?

Dla ustalenia uwagi: jestem szczęśliwie żonaty od kilkunastu lat. Z Gabi znaliśmy się kilka lat przed ślubem. Od dnia ślubu mamy wspólność majątkową. Już wtedy zarabiałem dużo więcej od Gabi, ale zostałem wychowany w taki sposób, że nie wyobrażałem sobie, byśmy mogli mieć rozdzielność majątkową.

Wspólnota majątkowa była dla mnie synonimem zaufania. I chociaż wzorzec ten jest mocno zakorzeniony w mojej głowie (czytaj: moje poglądy się nie zmieniły), to nie traktuję już intercyzy – czyli umowy rozdzielności majątkowej podpisywanej przed ślubem – jako instrumentu, który jest przeciwieństwem zaufania. Przyznaję, że kiedyś coś takiego chodziło mi po głowie.

Dzisiaj wiem, że rozdzielność, to także dobry sposób na zabezpieczenie rodziny, np. w przypadku problemów finansowych jednego z małżonków – niekoniecznie spowodowanych przez niego samego, w przypadku nieudanych inwestycji, niespłaconych zobowiązań, zasądzonych kar itp.

Od początku małżeństwa posiadamy także wspólne rachunki bankowe. Dopiero niedawno założyliśmy oddzielne konta, ale wyłącznie w celu maksymalizacji korzyści związanych z premiami moneyback banków, a nie w celu ukrycia czegokolwiek przed sobą (obydwoje mamy loginy i hasła do tych kont). Oddzielne mamy tylko konta IKE i “fundusze emerytalne”. Wszelkie konta oszczędnościowe i inne tego typu rachunki – są wspólne. Podobnie jak nasze inwestycje – aczkolwiek tu wprowadzam pewne modyfikacje zgodnie z założeniami opisanymi w tym artykule.

Rozsądek i emocje nie idą w parze

Zdaję sobie sprawę z tego, że jesteśmy z Gabi szczęściarzami. Przez kilkanaście lat nie mieliśmy wątpliwości co do tego, że wspólne konta są OK. Ale Nina zmusiła mnie do głębszej refleksji i przyszły mi do głowy bardzo różne sytuacje i kryteria przemawiające za wspólnymi lub rozdzielnymi kontami. Poniżej je pokrótce podsumowuję. Przyjmij, że każde z tych kryteriów powinieneś rozważyć samodzielnie.

Tagi: małżeństwo, konto, wspólnota majątkowa, wspólne konto, finanse.