W zeszłym tygodniu wpisu nie było, a to głównie z powodu chorób, które nękały naszą czwórkę. Tym samym nie rozwiązaliśmy zagadki zadanej przez Ksantypę dwie niedziele temu. Trzeba odnotować fakt, że to była pierwsza z zagadek, której nie udało się Wam, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy rozwiązać. Zwykle nasze rebusy były odgadywane w drugim, najdalej w piątym komentarzu. Tym bardziej brak rozwiązania wprawił nas w osłupienie. Być może zagadka była zbyt prosta, chyba że była zbyt trudna.

Na szczęście rozwiązanie przynosi dzisiejszy odcinek. Tak, tak, chodziło o nadczłowieka. Co prawda padła odpowiedź „Nadkobieta” od Szczerego Kociska i tą odpowiedź w zasadzie należało by uznać za rozwiązanie zagadki. Jednak postanowiliśmy czekać, aż padnie „Nadczłowiek” , ale ku naszej satysfakcji (bo wszak zadając zagadkę chcemy, żeby nie była zbyt prosta) i rozczarowaniu (bo przecież zadając zagadkę liczymy na to, że ktoś ją rozwiąże) „Nadczłowiek” nie padł.

Tagi: nadczłowiek, zagadka, filozofia.