Każdy z nas chciałby więcej zarabiać. Większe zarobki dla jednych oznaczają wzrost poziomu życia, dla innych skokowy wzrost oszczędności, a co za tym idzie bezpieczeństwa i komfortu życiowego. Nie ulega wątpliwości, że wysokie zarobki są pozytywnym zjawiskiem w budżecie domowym. Naturalnym (finansowym) celem każdego z nas jest więc dążenie do ich maksymalizacji. Na naszej drodze staje jednak czas…

Pracując na etacie sprzedajemy swój czas pracodawcy. Czas, który moglibyśmy poświęcić rodzinie, znajomym, czy pasjom. Za ten czas żądamy stosownego do wiedzy i umiejętności wynagrodzenia. Podstawą dochodu jest jednak czas poświęcony pracodawcy. Rozsądek nakazuje przemyślane rozporządzanie owym czasem. Jest on przecież ograniczony. Doba liczy 24 godziny, a tydzień 7 dni i choćby nie wiem jak każdy z nas się starał, nic tego nie zmieni. Chcąc zwiększać dochody, więcej czasu musimy poświęcić pracy, albo po prostu siedząc dłużej w biurze, albo ucząc się. Wzrost dochodu z pracy na etacie jest wynikiem ograniczenia czasu prywatnego na rzecz czasu poświęconego pracodawcy. Alternatywą dla tego stanu rzeczy jest tworzenie wartości.

Czym jest wartość?