Własne auto, pociąg, autokar, samolot czy może coraz popularniejszy carpooling – ile kosztują poszczególne opcje podróżowania między polskimi miastami?

Coraz częściej zastanawiam się, która z opcji podróży po Polsce jest dla mnie najwygodniejsza i najtańsza. Jedno z drugim nie musi iść w parze. Inaczej sytuacja wygląda, gdy chcę popracować w środku transportu, a inaczej, gdy po prostu zależy mi na szybkim przemieszczeniu się z punktu A do punktu B.

Dzisiaj przeanalizuję zarówno koszty przemieszczania się między polskimi miastami, jak i zastanowię się nad niewymiernymi korzyściami podróżowania w konkretny sposób. W szczególny sposób przyglądam się carpoolingowi, czyli nowoczesnej formie autostopu, w której korzystamy z możliwości zabrania się autem z inną, nieznaną osobą.

Moje podróżnicze preferencje

Każdy może mieć inne preferencje, ale moje kryteria samotnego podróżowania (np. w celach biznesowych) są następujące:

1. Lubię pracować w podróży, co wymusza okoliczności sprzyjające rozłożeniu komputera. Nawet jeśli nie pracuję, to lubię sobie nadrobić obejrzenie jakiegoś filmu lub kursu (ze słuchawkami na uszach). Tu pasuje mi: autokar, pociąg i samolot.
2. Chcę czuć się bezpieczenie z rozłożonym na kolanach komputerem. Najbardziej nie lubię, jak ktoś z boku stale patrzy w mój ekran. Są takie specjalne folie polaryzacyjne na ekran, które powodują, że to co jest na ekranie widać tylko na wprost, ale nie podróżuję na tyle dużo, by w nie inwestować. Tu pasuje mi: autokar i samolot. W pociągu nie czuję się do końca bezpiecznie.
3. Jeśli nie mogę pracować na komputerze, to lubię mieć jakąś zajmującą alternatywę. Doskonale sprawdza się słuchanie podcastów – praktycznie w każdym środku transportu.
4. Jeśli podróżuję z kimś kogo znam, to miło mi się również rozmawia, ale rozprasza mnie to, gdy prowadzę samochód. A w szczególności męczy mnie ciągła rozmowa kilku pasażerów. Sporadyczna wymiana zdań jest OK. Tu zależy na kogo się trafi.
5. Okazjonalnie, jeśli nie mogę mieć na kolanach komputera, to chciałbym się przespać. Tu pasuje: autokar i samolot. Pociąg odpada ze względów bezpieczeństwa.
6. Czasami podróże wykorzystuję do rozmów telefonicznych, ale komfortowo czuję się wyłącznie dzwoniąc z własnego auta i to wtedy, gdy jadę sam. Nie lubię przeszkadzać innym moją rozmową i nie lubię, gdy inni słyszą o czym rozmawiam.

Oczywiście te kryteria wyglądają zupełnie inaczej, gdy podróżuję z rodziną. Ale to inny temat.

Carpooling – alternatywa dla transportu publicznego

Ciekawą alternatywą na podróże międzymiastowe – wtedy, gdy nie musimy podróżować z rodziną – jest carpooling. Jest to opcja zarówno dla kierowców, którzy chcą zredukować koszty podróży poprzez zabranie dodatkowych pasażerów, jak i osób, które nie przemieszczają się własnym autem, ale gotowe są zabrać się z innym kierowcą i dorzucić się do kosztów jazdy jako pasażer.

Tagi: transport, samochód, samolot, pociąg, koszty, podróż, carpooling.