Ile powinniśmy odkładać co miesiąc, aby sfinansować studia dziecka? Jak to robić i jak pomnażać oszczędności? I jak zminimalizować ryzyko straty?

W cyklu “Elementarz Inwestora” koncentrowaliśmy się dotychczas ze Zbyszkiem na przedstawianiu konkretnych instrumentów finansowych. Ale poza nimi pytacie też o konkretne scenariusze inwestycyjne, np. Joanna napisała:

„W czerwcu zostałam mamą a zatem kolejny interesujący mnie temat to budowanie kapitału inwestycyjnego dziecka. Okazuje się, że oszczędzanie też nie jest takie proste. Na programach regularnego oszczędzania się już sparzyłam i z dużą stratą wyszłam z takiego programu Aegon. Książeczka mieszkaniowa ma wyjątkowo kiepskie oprocentowanie. Więc co zostaje? Ja niestety nie widzę dobrej alternatywy a nic nie robić też bym nie chciała.”

Ten artykuł ma być drogowskazem dla rodziców zainteresowanych systematycznym oszczędzaniem pewnej kwoty “na start” dla swoich dzieci. Ale nie tylko! Równie dobrze może on posłużyć osobom, które chcą uzbierać pieniądze na konkretny cel, np. zaoszczędzić na wyprawienie hucznego wesela za kilka lat, uzbierać pieniądze na zakup własnego mieszkania (za gotówkę lub z niewielkim kredytem), zaoszczędzić pieniądze na roczną podróż dookoła świata lub przygotować kapitał na inwestycję we własną firmę lub kosztowne hobby.

Czy warto systematycznie odkładać pieniądze?

Bardzo łatwo jest ulec presji otoczenia i zacząć powtarzać, że oszczędzanie na lokatach lub rachunkach oszczędnościowych nie ma sensu. Że pieniądz, który nie zarabia ponad inflację, traci na wartości. Że inwestowanie jest trudne i łatwiej stracić pieniądze niż zarobić. Wiele w tym prawdy, ale czasami autentycznie “uszy mi więdną” od takiego narzekania i do znudzenia przytaczam następujący przykład:

- Jeśli nie oszczędzamy nic (0 zł / m-c), to po 15 latach będziemy mieć kwotę 0 zł. Co więcej – po 30 latach – też 0 zł! To jest sytuacja, w której według różnych badań ankietowych znajduje się znakomita większość Polaków.
- Jeśli odkładamy co miesiąc 200 zł na konto oszczędnościowe, to nawet jeśli jest ono oprocentowane na 0% (czyli w ogóle nie procentuje), to po 15 latach oszczędzania będziemy mieć odłożony kapitał w wysokości 36 000 zł.
- Jeśli potrafilibyśmy odkładać pieniądze w taki sposób, żeby jednak były one pomnażane, to po 15 latach możemy mieć więcej niż odłożyliśmy. O ile więcej? Szczegóły znajdują się w dalszej części artykułu.

Abstrahując od tego, jaka będzie realna siła nabywcza tych kilkudziesięciu tysięcy złotych za 15 lat, to faktem jest, że będziemy mieć kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej, niż osoby, które przez ten okres narzekają, że “nie warto oszczędzać bo łatwo stracić i inflacja zżera pieniądze”.

Tagi: dziecko, studia, pieniądze, oszczędzanie, inflacja, strata, realna siła nabywcza, lokata.