Wystąpili: Georg Wilhelm Friedrich Hegel, Osoba 1 i Osoba 2.

Dzisiaj powitanie w oczach Hegla – oglądaliśmy już tę sytuację oczami Gotfryda we wcześniejszym wpisie. Dlaczego według Jurka powitanie nie jest żadnym powitaniem tylko wstępem do bójki? Zacznijmy od początku. Otóż spotykają się tutaj dwie samowiedze, osoby z których każda wie, że istnieje… ale nie ma do końca pewności, że istnieje jako wolna osoba. A jak się upewnić, co do tego, że się jest, a nade wszystko, że się jest wolnym? Najlepiej to swoje istnienie trzeba zanegować, bo żeby coś mogło być zanegowane, musi najpierw istnieć. Tylko, że według Hegla, w tym przypadku nie chodzi o negowanie słowem. Chodzi o negację radykalną, o negowanie czynem, o postawienie swojego życia na szali. Tylko ryzykując życie w walce samowiedza może upewnić się, co do swojego istnienia. Zatem obydwie stają do walki, w której ryzykując życie potwierdzą swoje istnienie, swoją wolność.