Jednym z najoryginalniejszych pomysłów niemieckiego dowództwa na pokonanie Anglii w 1940 r. było… dokonanie desantu powietrznego przy pomocy wielkich szybowców. Do tego celu miano użyć jednych z największych samolotów, jakie kiedykolwiek zbudowano. W ciągu kilku miesięcy w powietrze wzbił się „Gigant”, drugi co do wielkości samolot po rosyjskim ANT 20. Olbrzymie szybowce nigdy jednak nie pojawiły się nad Wyspami Brytyjskimi. Dlaczego?

„Lew Morski” z… powietrza

Jesienią 1940 r. wydawało się, że wojna w Europie ma się ku końcowi. Niemcy tryumfowali. Mimo, iż wciąż broniła się Wielka Brytania, kontynent był w rękach nazistów. Upadek Anglii wydawał się tylko kwestią czasu. Problemem dla Niemców była jednak operacja „Lew Morski”, która utknęła w martwym punkcie. Luftwaffe nie mogło poradzić sobie z RAF-em. Kriegsmarine nie miała szans w otwartym starciu z Royal Navy. Desant na Wyspy Brytyjskie był niemożliwy. Niemieckiemu dowództwu, które jak najszybciej chciało zakończyć wojnę z Anglią, pozostało tylko jedno wyjście: zorganizować silne oddziały powietrznodesantowe, przerzucić żołnierzy i ciężki sprzęt drogą powietrzną na wyspy i w ten sposób opanować Anglię. Tyle, że aby tego dokonać, potrzebne były setki ogromnych szybowców, które mogłyby przetransportować tysiące ton sprzętu wojskowego.

Nowa-stara koncepcja

Koncepcja desantu powietrznego nie była nowa. 10 maja 1940 r. desant 42 szybowców DFS-230 ciągniętych przez Junkersy 52, wylądował w Belgii. Niemieccy żołnierze opanowali strategiczne mosty i zdobyli fort Eben-Emael. Operacja z udziałem szybowców zakończyła się spektakularnym sukcesem. Niemieckie szybowce DFS-230 były tanie w produkcji, łatwe w obsłudze, zabierały na pokład kilkudziesięciu żołnierzy i potrafiły cicho i precyzyjnie wylądować za liniami nieprzyjaciela.

Po akcji w Belgii, Niemcy postanowili zbudować szybowce zdolne przenosić ciężki sprzęt pancerny. Miały one lądować na Wyspach Brytyjskich. W połowie października 1940 r. w zakładach Messerschmitta i Junkersa przystąpiono do budowy wielkich szybowców desantowych. Miały one zakończyć operację „Lew Morski”. Cały program budowy olbrzymich szybowców otrzymał kryptonim „Operacja Warszawa”. W ciągu dwóch-trzech tygodni Niemcy zamierzali zbudować 100 dużych szybowców.

Tagi: wojna, III Rzesza, operacja „Lew Morski”, „Operacja Warszawa”, Wielka Brytania.