20%-30% – tyle można łatwo zaoszczędzić na zakupie nowych podręczników, co przy dwójce dzieci przekłada się na trzycyfrowe kwoty.

Podręczniki dla Córki = 250,80 zł, podręczniki dla Syna = 388,50 zł. Razem = 639,30 zł. Tyle kosztowały nas w 2012 roku – i to kupowane w atrakcyjnych cenach. Jeśli nie stać Cię na rozrzutność, to warto dobrze się rozejrzeć. Kwotę za komplet nowych podręczników można obniżyć o ok. 20%-30% kupując po prostu w mniej oczywistym miejscu. A przy pewnym zaangażowaniu, można wydać na nie mniej o połowę lub jeszcze więcej – wtedy, gdy zorganizuje się dla dziecka podręczniki używane.

To, że dziecko = koszty, wie każdy rodzic. Ale są takie momenty, kiedy następuje kumulacja tych kosztów. Przygotowanie dziecku “szkolnej wyprawki” potrafi nieźle uderzyć po kieszeni: jesienne ubrania (bo przecież wyrosło z poprzednich), szkolne obuwie (kapcie i sportowe na WF), komplet podręczników na nowy rok szkolny, szkolne akcesoria: plecak, piórnik, zeszyty, długopisy, materiały plastyczne, jakieś tam inne przybory i artykuły papiernicze, no i do tego zbierane we wrześniu składki na fundusze klasowe, rady rodzicielskie itp. To wszystko powoduje, że początek roku szkolnego zmusza do sięgnięcia do portfela. I im więcej dzieci, tym więcej kosztów. W naszym przypadku, przy dwójce dzieci, jest to już odczuwalny koszt.

W ubiegłym roku wyglądało to następująco:

Koszt podręczników dla Idy = 250,80 zł
Koszt podręczników dla Szymka = 388,50 zł
Nowy plecak dla Szymka = 79,99 zł
Nowy plecak dla Idy = 46,99 zł
Koszt artykułów papierniczych i innych szkolnych akcesoriów w okresie od lipca do listopada (kupowane stopniowo) = 302,27 zł – tu duży koszt stanowiły ścieralne długopisy, których używały nasze dzieci.

W sumie wydaliśmy na takie oczywiste zakupy związane z pójściem naszych dzieci do kolejnych klas 1068,55 zł. A koszty te nie uwzględniają ubrań itp. I byłyby wyższe, gdyby nie zaradność mojej Żony (buziaczki Kochanie) :)

Zeszyty i akcesoria papiernicze, kupujemy co roku na akcjach typu “witaj szkoło” w hipermarketach. Wybór jest duży i ceny na każdą kieszeń. Najczęściej zaopatrujemy się w Auchan, które potrafi mieć naprawdę dobre ceny.