Na Youtube możemy znaleźć filmiki z żabą grającą na smartphonie, która celuje językiem w spacerujące na ekranie mrówki. Na pierwszy rzut oka wydaje się nam to dosyć śmieszne. Ma to jednak dość spore znaczenie dla naukowców. Zastanówmy się jednak, co wspólnego ma żaba zjadająca wirtualne mrówki z faktem, że człowiekowi stosunkowo łatwo jest dostrzegać zarysy twarzy w całkiem dziwnych miejscach. Mnie np. udało się dostrzec profil kobiety na granatowych fotelach w czerwone ciapki w pociągu PKP Intercity.

Początki
Psychologowie zajmujący się procesami poznawczymi, a właściwie spostrzeganiem od dawna zastanawiali się, w jaki sposób poszczególne gatunki zwierząt odbierają informacje ze środowiska. Badacze stwierdzili, że zwierzęta posiadają coś, co nazywamy „detektorami cech”.

Czym są detektory cech?
Detektory tworzą specjalne zespoły komórek nerwowych wyspecjalizowane w odbiorze konkretnych cech. Mam tu na myśli np. barwę, wielkość, ruch.

Gdzie występują?
Detektory cech mogą być zlokalizowane w narządach zmysłowych (np. w oku, uchu itd.) lub na wyższych piętrach układu nerwowego, czyli mózgu, włączając to nawet jego korę.

Detektory cech u żaby
Naukowcy już ponad 50 lat temu odkryli, że w oku żaby występują cztery detektory cech, z których najważniejsze to: detektory owadów i bocianów. Łatwo się domyślić, dlaczego akurat te dwa są dla żaby najistotniejsze: owady, żeby z łatwością mogła zdobywać pożywienie, a bociana, żeby sama nie stała się obiadem.

Tagi: twarze, nauka, żaba, detektory cech.