Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd biorą się zasady moralne, zbiór społecznie ustalonych reguł, których stara się przestrzegać większość z nas? Dlaczego niektórzy stanowczo przestrzegają reguł, a inni permanentnie je łamią i popełniają przestępstwa? Czy moralność jest typowo ludzką cechą, czy może występuje także w świecie zwierząt?

Niejeden filozof próbował odpowiedzieć na powyższe pytania. Obecnie jednak dysponujemy dużo większą wiedzą biologiczną i definiujemy fakty, także te dotyczące moralności, w oparci o rzetelne eksperymenty naukowe, które opierają się na badaniach genów, neurotransmiterów itd. Krótko mówiąc szukamy szlaków moralności zakodowanych w naszych mózgach. W ten sposób narodziła się nowa dziedzina nauki, nazywana neurofilozofią, którą skutecznie rozwija i propaguje Patricia S. Churchland, autorka książki „Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności”. Churchland próbuje znaleźć odpowiedzi na skomplikowane pytania filozoficzne w szlakach neuronalnych i genach, posługując się na kartach swojej książki setkami najnowszych badań z dziedziny neuroscience.

Każdy z nas w toku życia, od noworodka po starca, funkcjonuje w środowisku społecznym (rodziny znajomych), które uczy go, co wolno i czego nie powinno się robić, np. powiedz dzień dobry, bądź miły, ale nie kradnij. Karanie za nieposłuszeństwo i nagradzanie dzieci za wypełnianie obowiązków warunkuje je, by w przyszłości postępować tak, a nie inaczej. Oprócz tego maluchy naśladują dorosłych, bądź internalizują (uwewnętrzniają) zasady wyznawane przez swoich rodziców, np. powinno się pomagać biednym. Są to proste i powszechnie znane prawa psychologii społecznej. Czy jednak to wystarczy, aby stać się moralnym, przestrzegającym zasad, altruistycznym człowiekiem? Badania pokazują, że nabywamy takie zdolności, ponieważ mamy ku temu określone predyspozycje zapisane w naszych mózgach. Tysiące lat ewolucji uczyniło nasze mózgi wysoce moralnymi, ponieważ to sprzyjało dalszemu rozwojowi. Naukowcy spierają się o to, kiedy człowiek zaczął stawać się istotą społeczną. Proces ten był skomplikowany i obejmował wiele tysięcy lat, jednak z puntu widzenia biologii, miał głęboki sens. Okazuje się, że proces ten rozpoczął się być może na sawannie, ale także w naszym mózgu.

Jeśli porównamy zachowania kooperatywne mrówki i człowieka to stwierdzimy, że odpowiednie mechanizmy neuronalne są zupełnie różne, np. te odpowiedzialne za zachowania opiekuńcze. Okazuje się, że mrówki są znacznie bardziej altruistyczne niż ludzie, ponieważ częściej mimo utraty własnych zasobów potrafią poświęcić je dla innych mrówek. Badania pokazują, że tak naprawdę wszystkie ssaki, a więc około 5700 gatunków, które do tej pory poznaliśmy, wykazują uspołecznienie (różny poziom w zależności od konkretnego gatunku). Do tych bardziej społecznych zaliczamy m.in. pawiany i surykatki, w przeciwieństwie do niedźwiedzi czarnych i orangutanów, które na ogół dobrze radzą sobie same.

Od czego zależała różna ewolucja tych zwierząt?

Niektórzy naukowcy twierdzą, że jest to związane z różnymi czynnikami, ale główny stanowi obfitość pożywienia w środowisku i konkurencja. Wtedy kiedy sytuacja nie wymaga zbyt dużej konkurencji (dużo jedzenia) osobniki częściej zawierają bliższe kontakty. Kiedyś zarejestrowano zabawę psa husky z niedźwiedziem polarnym. Międzygatunkowe porozumienie jest możliwe, ponieważ wszystkie ssaki mają podobne podłoże neuronalne, które umożliwia komunikację.

Tagi: moralność, zasady moralne, mózg, neurofilozofia, mechanizmy neuronalne.