Mówi się, że rodzice powinni bezwarunkowo kochać dzieci. Myśl, z którą trudno polemizować, a jednak nie mogę sobie wyobrazić ojca lub matki nie życzących swojemu potomstwu atrakcyjnego wyglądu, ponadprzeciętnej inteligencji i perfekcyjnego zdrowia. Rzecz o tyle ciekawa, że już wkrótce nie będzie zależeć już tylko od rzucanych w stronę opaczności życzeń.

Pierwszym chętnym do wprowadzenia możliwości „upgrade’u” człowieka są Chiny – współczesny raj dla eugeników. Tamtejszych naukowców nie obowiązuje zachodnia moralność, nie krępują fundusze, a ambitni rządzący chętnie wesprą badania, aby tylko wybić się w kolejnej dziedzinie. Kilka miesięcy temu, bez zbędnego zażenowania Pekiński Instytut Genetyczny poinformował o pobraniu DNA od grupy dwóch tysięcy osób o ponadprzeciętnej inteligencji, w celu zidentyfikowania alleli odpowiadających za wysokie IQ. Kiedy naukowcy zgromadzą potrzebne dane, pójdzie już z górki. Przy zapłodnieniu metodą in vitro, odbywać się będzie selekcja, w której wybrany zostanie zarodek o największym potencjale. W ten sposób, chińskie mocarstwo wyhoduje sobie w kilka pokoleń, pokaźne stado geniuszy.

Nie powinniśmy się oszukiwać. Chińczycy bez skrupułów będą wykorzystywać nowe odkrycia jeżeli tylko przyniesie im to profity, a reszta świata będzie zmuszona do dokonania wyboru między kontrowersyjnym rozwojem a pewnym zacofaniem. Europa z kolei, stanie oko w oko z demonami przeszłości.