W większości wpisów staram się dokładnie opisać różne aspekty związane z budżetem domowym i oszczędzaniem. Tym razem chciałbym jednak pójść na skróty. Postaram się w paru punktach streścić moje podejście do konstruowania budżetu rodzinnego. Uważam, że każdy z nas powinien raz na jakiś czas przeprowadzić taką analizę, przechodząc przez wszystkie jej punkty i zachowując ich kolejność.

1. Określenie przychodu- zaczynam od sfery przychodowej. Poznanie dochodów budżetu domowego jest kluczowe dla jego zdefiniowania. To dochód w dużej mierze determinuje wydatki. Pozwala bowiem określić poziom konsumpcji, na jaki może sobie pozwolić gospodarstwo domowe.

2. Określenie wydatków stałych- są pewne wydatki, które musimy ponosić i nie za bardzo mamy wpływ na ich wysokość. Najczęściej są to koszty mieszkania (wynajem, kredyt), wszystkie rachunki, takie jak telefony, Internet, ubezpieczenia (nie liczę polis z funduszem kapitałowym, które de facto są inwestycjami), które zdecydowaliśmy się opłacać i wszelkie koszty, co do których wiążą nas umowy. Do wydatków stałych nie zaliczam wydatków na paliwo, mamy bowiem wpływ na to, ile jeździmy.

3. Zapisywanie wydatków zmiennych- wielokrotnie poruszałem już kwestię konsumpcji. Większość z nas nie jest świadomych tego, ile i na co wydaje. Uważam, że jest to najistotniejszy punkt całego programu równoważenia budżetu domowego.

4. Porównanie przychodu z kosztami stałymi i zmiennymi- aby ten punkt mógł być przeprowadzony, konieczna jest rzetelna realizacja trzech pierwszych kroków. Przypominam, ze nasze wyobrażenie o tym, ile i  na co wydajemy, jest najczęściej błędne i dotyczy to także wydatków stałych.

Tagi: budżet domowy, przychody, wydatki.