Przeczytałem informację o apelu polskich biskupów, by w sierpniu zachować abstynencję od alkoholu. Dziś wróciłem pod ten artykuł i w oczy rzuciły mi się wyniki sondy: 1 sierpnia tylko 21 procent uczestniczących w ankiecie zadeklarowało poparcie inicjatywy. A ja…? Mnie tego nie potrzeba, by trzymać się z daleka od alkoholu, za to w głowie zaczęły mi się kłębić następujące myśli:

Na chwilę obecną, legalny rynek alkoholu w Polsce wart jest ok. 40 miliardów złotych. Oznacza to, że na każdego człowieka, bez względu na płeć i wiek, na kobietę i mężczyznę, na dziecko, emeryta i człowieka w wieku produkcyjnym, na chorego i zdrowego, przypada 1000 złotych wydatków na legalny alkohol rocznie. Trafiłem kiedyś na wyniki badań mówiące, że 90% tych pieniędzy wydaje 10% uzależnionych i pijących ryzykownie. Gdyby posłuchano apelu biskupów, to w kieszeniach Polaków zostałoby między 3-4 miliardy złotych rocznie. Pieniądze te zamiast wspierać przemysł alkoholowy, wsparłyby przemysł samochodowy, turystyczny, meblowy, odzieżowy, czy jakikolwiek inny – zaznaczam to na wypadek, gdyby komuś przyszło do głowy twierdzić, że państwo by zbankrutowało. Wręcz przeciwnie: podatki płaciliby przedstawiciele innych gałęzi gospodarki, a oszczędzalibyśmy na zdrowotnych i społecznych stratach z powodu uzależnień. Miesięczna regeneracja dla wyczerpanych organizmów alkoholików też byłaby zbawienna. Dlaczego zatem jestem niezadowolony z takiej formy apelu?!

Zastanówmy się, czy gdyby trwała wojna, apelowalibyśmy o wstrzymanie walk na sierpień? Bo ja apelowałbym o natychmiastowe zawieszenie broni i rozpoczęcie negocjacji pokojowych, gwarantujących stałą wolność od działań wojennych. Zaproponowałbym pomoc (negocjatorów, miejsce do rozmów, współpracę gospodarczą…) i nacisk kładł na korzyści wynikające z pokojowej współpracy. Podobnie jest ze spożyciem alkoholu: Apel, by miał jakieś szanse przynieść pozytywny skutek, powinien brzmieć: „Powstrzymajcie się od picia i wykorzystajcie wolność od alkoholu na podjęcie leczenia, prowadzącego do trwałej trzeźwości”.