Rządzą nami idee. Wpojone za młodu, najróżniejsze przekonania, które każą nam spoglądać na rzeczywistość w określony sposób. Nie da się tego uniknąć. Kiedy słyszymy jakąś tezę, automatycznie zestawiamy ją z naszymi pragnieniami i poglądami. Nawet jeżeli nasze umysły dostrzegają w nich sens i nie potrafią postawić przeciw nim logicznych argumentów, i tak słyszymy jakiś wewnętrzny głos podpowiadający, że coś takiego nie powinno mieć miejsca. W każdym razie, nie chcielibyśmy aby negatywny dla nas scenariusz, okazał się prawdą.

Jesteśmy za głupi aby zrozumieć rzeczywistość

Podobno szympans Ayumu bez trudu radzi sobie z dodawaniem i porządkowaniem liczb do 19. Inne zwierzęta, jak mewy, gołębie czy psy, uzyskują wyniki niewiele gorsze. Nikt jednak nie ma wątpliwości, że nawet najinteligentniejsza małpa pewnych granic nie przekroczy. Choćbyśmy nie wiem jak się starali, Ayumu nie zrozumie algebry ani nie stworzy pięknego poematu. Pojawia się pytanie: czy wiemy gdzie leży kres naszych możliwości? I co za tym idzie: skąd pewność, że ludzki umysł poradzi sobie z każdym zadaniem? Tak jak pies nigdy nie zrozumie podstaw fizyki, tak samo człowiek może nigdy nie zgłębić wszystkich tajemnic opisujących wszechświat. Na naszej drodze stoją też inne przeszkody – poglądowe, psychologiczne i ekonomiczne – ale sforsowanie ograniczenia intelektualnego okaże się prawdziwym wyzwaniem. Każdego naukowca musi przygnębiać myśl, że gdzieś na naukowym horyzoncie istnieje elegancka i spójna teoria wszystkiego, ale samo jej zauważenie może wymagać skomplikowanych procesów myślowych, na które nasze mózgi po prostu nie stać.

Większość ludzi to idioci

W wielu krajach świata analfabetyzm wciąż sięga niemal połowy populacji. Trudno jednak martwić się o wykształcenie kiedy w oczy zagląda głód, zaraza czy wojna. Uwłaczające jest to, że my – obywatele państw rozwiniętych lub rozwijających się – jesteśmy idiotami z własnej woli. Ilu znacie ludzi z naprawdę szerokimi horyzontami, takich, z którymi możecie na poziomie podyskutować na co najmniej kilka tematów? A może chociaż artystów we własnej dziedzinie, mających osiągnięcia i dokształcających się aby być jeszcze lepszymi? Niestety tendencja jest odwrotna, a przeciętny człowiek przedkłada nawet najbardziej prymitywną rozrywkę nad rozwój. Włączamy żarówkę, nawet nie próbując się zastanowić, na jakiej zasadzie ona właściwie działa. Po ukończeniu szkoły średniej 3/4 z nas nie stworzy niczego kreatywnego, nie zacznie poszukiwań ambitnych zainteresowań, ani nie nauczy się z własnej woli niczego nowego. A umysł niewykorzystywany po prostu słabnie. Oczywiście, bycie idiotą należy tu rozumieć całkiem subiektywnie. Sami sobie musimy odpowiedzieć, czy wykorzystujemy nasze możliwości w pełni, czy jednak się lenimy idąc na łatwiznę.

Tagi: ludzie, fakty, analfabetyzm, wszechświat, idioci, szympans.