W poniższym zestawieniu, chciałem przedstawić najwspanialsze cuda współczesnego świata nauki. Rozumiem przez to, najbardziej monumentalne urządzenia i projekty badawcze, które dzięki swojej skali, stały się prawdziwym świadectwem ludzkiej ambicji i determinacji w dążeniu do rozwiązania zagadek wszechświata.

Przedsięwzięcia te, powinny budzić w nas mieszaninę ekscytacji, dumy i pokory, podobną do tych jakie towarzyszyły naszym przodkom, żyjącym w cieniu pięknych katedr i potężnych zamków. Być może, tak jak my dzisiaj podziwiamy cuda dawnych epok, tak nasi praprawnukowie pochylą się nad osiągnięciami technicznymi XX i XXI wieku.

1. Obserwatorium Kecka

atezy.blogspot.com

Nie wiem czy jest drugie miejsce na Ziemi tak wielbione przez astronomów. Na hawajskim szczycie Mauna Kea działa lub działało, kilkanaście obserwatoriów, w tym aż dziewięć teleskopów optycznych. Bezwzględnie trzeba tu wyróżnić Subaru, Gemini oraz bliźniacze teleskopy – Keck I i Keck II. Nie ma się czemu dziwić. Uśpiony wulkan wyrasta na 4 tys. metrów ponad poziom morza (dla porównania, nasze Rysy tylko 2,5 tys.) i znajduje się na wyspie pośrodku Pacyfiku, oddalonej o tysiące kilometrów od większych skupisk ludności. Daje to możliwość komfortowej pracy, nie tylko w czystym, ale i rozrzedzonym powietrzu.

2. Kosmiczny Teleskop Hubble’a

atezy.blogspot.com

Wraz z wystrzeleniem Kosmicznego Teleskopu Hubble’a w roku 1990, rozpoczęła się nowa era w dziejach badań kosmicznych. HST ukazał nam wyraźny obraz odległych zakątków wszechświata, o jakim nie mogliśmy marzyć patrząc w niebo przez zasłonę atmosfery. Od tego czasu, umieściliśmy na orbicie już osiem teleskopów kosmicznych, działających w różnym zakresie widma.

Hubble przeszedł do legendy, między innymi dlatego, że jako jedno z dwóch urządzeń w przestrzeni, działa w zakresie światła widzialnego. Słynne fotografie – Filarów Stworzenia, mgławicy Koński Łeb, galaktyki Sombrero, czy też kolejne wersje Głębokiego Pola Hubble’a – nawet jeżeli zostały uprzednio obrobione, najlepiej oddziałują na wyobraźnie przeciętnego człowieka. W każdym razie, większość z nas poszukując efektownej tapety na pulpit, prędzej sięgnie do barwnych zdjęć wybierającego się wkrótce na emeryturę HST, niż tych wykonanych w podczerwieni przez teleskop Spitzera, bądź w zakresie mikrofal przez sondę Planck.

 

3. International Thermonuclear Experimental Reactor

atezy.blogspot.com

Co może przynieść więcej energii niż rozszczepianie jąder atomów? Ich fuzja. Reakcja termojądrowa polega na łączeniu się jąder lekkich pierwiastków w cięższe, czego efektem ubocznym jest wyzwolenie sporej dawki energii. Proces ten zachodzi spontanicznie we wnętrzach gwiazd, gdzie pokłady wodoru masowo przechodzą syntezę w hel, emitując przy tym światło i energię cieplną. Ujawnia się tu największa zaleta fuzji: energię można wydobyć z powszechnych i nieradioaktywnych pierwiastków. Ewentualne odpady jądrowe, również nie są tak groźne, jak te powstałe w obecnie eksploatowanych reaktorach jądrowych.

Sztuka polega na tym, aby odwzorować warunki panujące we wnętrzach gwiazd, nie mając pod ręką kuli gazu o masie kilkaset tysięcy razy większej od Ziemi. Choć może to niektórych zdziwić, urządzenia zdolne do zainicjowania reakcji termojądrowej – tzw. tokamaki – konstruowane są od ponad pół wieku. Działają, ale żaden jak dotąd nie służy do celów pozanaukowych. Największy tokamak, działający w Anglii, osiąga moc kilkudziesięciokrotnie mniejszą od przeciętnych reaktorów jądrowych. Co bardziej dołujące, aby w ogóle zainicjować fuzję, trzeba najpierw pozwolić paliwu przejść w stan plazmy, podgrzewając je do temperatury milionów stopni. Z tego powodu, ostateczny bilans energii włożonej w stosunku do uzyskanej nie napawa optymizmem.