1981,24 zł – tyle kosztowało mnie ogrzewanie mieszkania przez 12 miesięcy. Ale mam dosyć tanie gigadżule (GJ). Ich cena w Warszawie różni się między spółdzielniami nawet o 100%! Skąd te rozbieżności?

Zimno za oknem i jednocześnie dostaję coraz więcej maili od Was brzmiących mniej więcej tak: “Czy to możliwe żebym płacił tak dużo za ogrzewanie? Nie sądzisz, że to dziwne?”. No więc dzisiaj zmierzę się z tematem kosztów ogrzewania – z nastawieniem przede wszystkim na ten obszar, który jest mi bliski, czyli kosztów ogrzewania mieszkań w blokach. Mieszkańcy domów jednorodzinnych także powinni skorzystać z publikowanych porad, ale w Waszym przypadku analiza powinna zacząć się znacznie wcześniej – od wyboru sposobu ogrzewania domu. Tego jednak w tym artykule nie znajdziecie. Ja dzisiaj piszę wyłącznie o mieszkańcach bloków posiadających grzejniki/kaloryfery wyposażone w indywidualne liczniki ciepła lub tzw. podzielniki.

Szeroko, ale prosto o ogrzewaniu

Nie chciało mi się pisać prostego przewodnika pod tytułem, np. “73 sposoby na obniżenie kosztów ogrzewania” – takich przewodników jest w sieci od groma i ciut ciut. Można z nich wyczytać mniej i bardziej przydatne porady.

Z drugiej strony – chcę się uporać raz z tym tematem, bo widzę po e-mailach, że go potrzebujecie. I tak właśnie doszedłem do dylematu: jak napisać ten artykuł, by nie zalatywał banałem. W końcu zdecydowałem, że skompiluję kilka różnego rodzaju informacji, licząc, że przynajmniej część się Wam przyda.

Różne stawki za ogrzewanie – skąd one się biorą?

Jako mieszkaniec wielomieszkaniowego bloku nie muszę się zastanawiać nad wieloma detalami, które biorą pod uwagę mieszkańcy domów jednorodzinnych. Ja grzejniki mam takie, jakie mi zamontowano. I płacę tyle, ile wynika z rozliczenia dostarczanego mi przez wspólnotę lub spółdzielnię mieszkaniową. I wszystko jest pięknie do momentu, gdy jednak zainteresuję się detalami, np. stawkami za poszczególne jednostki opłat: kosztami m3 ciepłej i zimnej wody oraz GJ energii. A szczególnie te ostatnie potrafią być bardzo zróżnicowane. Na początek zobaczmy ile potrafią płacić Czytelnicy bloga:

„Mam mieszkanie na Białołęce [Warszawa] i nie mogę uwierzyć w swoje opłaty. Zwłaszcza ogrzewanie. Staramy się bardzo oszczędzać, wyłączamy kaloryfery na czas wietrzenia, temperatura w domu nie przekracza 23 stopni. Mamy 3 pokoje, 4 dzieci. Płacę zgodnie z poprzednim rokiem zaliczkę za media miesięcznie. Ogrzewanie: ilość 2,62 GJ po 79,06 zł / GJ, czyli 207,14 zł. Opłata stała CO za mój metraż mieszkania po 1 zł czyli 64,90 zł. Dopiero zaczynam edukacje finansową dzięki twojemu blogowi. Wziąłem kredyt na 100% i ciężko mi się spłaca a teraz za mieszkanie płacimy 802 zł. Piszę do ciebie bo porównałem swoje koszty ogrzewania do twojego. Zastanawiam się czy coś może jest nie tak z ociepleniem budynku bo nie mogę uwierzyć że mamy taki dużo. Budynek jest z 2010 roku. Nie sądzisz że to dziwne?”

Zacytowałem ten e-mail nie bez powodu. Stawka 79,06 zł za 1 GJ jest bardzo wysoka. Z wyższą w blokach jeszcze się nie spotkałem. Ja w jednym mieszkaniu mam stawkę 37,49 zł / GJ a w drugim 62 zł / GJ. Krótko mówiąc w obecnie zamieszkiwanym mieszkaniu płacę 2x mniej za każdy GJ niż Czytelnik, który także jest z Warszawy.

Tagi: ciepło, ogrzewanie, dom, kaloryfer, rachunki.