Nowe mieszkanie kilkadziesiąt tysięcy taniej? To może być największa jednorazowa oszczędność w życiu. Podpowiadam, jak dobrze przygotować się do takiego zakupu.

Sezon wakacyjny sprzyja podejmowaniu poważnych decyzji życiowych. Dla niektórych to moment, w którym rozważają zmianę pracy, inni – decydują się na zakup mieszkania. Tak się składa, że kilku znajomych odezwało się do mnie w lipcu z prośbą o wskazówki, jak negocjować z deweloperem cenę. Podobne pytania pojawiają się także w komentarzach pod wpisami w cyklu artykułów “Zakup mieszkania“.

Negocjowanie z deweloperami do najłatwiejszych nie należy, ale jak najbardziej jest możliwe. Bezpośrednim zapalnikiem do napisania tego materiału była rozmowa z moim znajomym – Marcinem, który w ubiegłym tygodniu dziękował mi za udzielone mu wcześniej porady. Już zbił cenę mieszkania o blisko 12% w stosunku do ceny wyjściowej i zaoszczędził ponad 61 tys. zł. Osobiście mam nadzieję, że to nie koniec ;-) Istotne jest to, że wystarczyło mu do tego kilka rozmów oraz e-maili. Niewiele wysiłku, a warto przypomnieć, że przy mieszkaniu finansowanym kredytem na kilkadziesiąt lat każda wynegocjowana złotówka przekłada się na ok. 2 zł oszczędności.

Jak przygotować się do negocjacji z deweloperem? Zapraszam do lektury. Rozsiądź się wygodnie, zaopatrz w zimny trunek i rozkoszuj tym długim wpisem :)

Negocjujemy, czyli szukamy satysfakcjonującego rozwiązania

Negocjowanie nie jest umiejętnością, z którą się rodzimy. Uczymy się jej przez całe życie. Ja doskonale pamiętam moje pierwsze sukcesy i porażki negocjacyjne. Do dzisiaj wspominam drewniany salon westernowy – zabawkę, o którą stoczyłem batalię z moimi rodzicami. Pamiętam argumentację, której używali, by odwieść mnie od jej zakupu oraz emocje, które temu towarzyszyły. Pamiętam też, że negocjacje zakończyły się moją porażką, ale nauka, którą wtedy wyniosłem, procentowała przez lata i służy mi do dziś.

Już wtedy dowiedziałem się, że dużo lepiej działają argumenty merytoryczne, niż ostre “bo tak!” niepoparte konkretami. Wtedy też zaiskrzyło, że może w tym ścieraniu się nie chodzi wyłącznie o mój interes, ale o to by dwie strony zadowolone były z wypracowanego rozwiązania. W miarę upływu lat coraz lepiej dostrzegam także, jak kolosalne znaczenie ma umiejętność prawidłowego komunikowania się. Często nawet przy zbieżnych interesach rozmówcy nie potrafią się dogadać, np. przez zbytnie nastawienie na mówienie, a nie słuchanie. A właściwe rozpoznanie celów i motywacji drugiej strony jest kluczem do udanych negocjacji. Udanych, to znaczy takich, które kończą się rozwiązaniem satysfakcjonującym dla obu stron.

Właściwa komunikacja jest ważna na wielu poziomach. Poza poznaniem drugiej strony, ma ona także kolosalne znaczenie przy doborze argumentów. Przykładowo: dużo łatwiej będzie nam kogoś przekonać do swojego stanowiska, jeśli posłużymy się zrozumiałymi dla niego danymi i najlepiej takimi, które on sam mógłby zastosować, gdyby siedział po drugiej stronie stołu. Ja nadal najwięcej pracy nad sobą mam do wykonania właśnie w tym obszarze.

Negocjacje cenowe nigdy nie sprowadzają się wyłącznie do ceny. Ja już miałem w swoim życiu takie sytuacje, że pomimo satysfakcjonującej ceny do transakcji nie doszło z powodów emocjonalnych. Jesteśmy ludźmi. Sposób, w jaki się zachowujemy w trakcie rozmów, może spowodować, że negocjacje zakończą się fiaskiem. Zdarzało mi się negocjować z osobami, w przypadku których dochodziłem do wniosku “nie chcę mieć z nim / nią nic wspólnego“. Warto o tym pamiętać – zwłaszcza, jeśli przyjdzie Wam do głowy nadużywać jakichś technik negocjacyjnych. A poza tym negocjować można i trzeba także inne elementy składające się na naszą ogólną satysfakcję. Cena jest tylko jednym z nich.

Dla jasności: ja nigdy w życiu nie byłem na żadnym szkoleniu z zakresu negocjacji. Nie jestem w tej dziedzinie żadnym autorytetem. Zdobywałem i nadal zdobywam wyłącznie doświadczenie praktyczne i nienawidzę się targować – co nie znaczy, że tego nie robię :) Ćwiczę, eksperymentuję, bo nigdy nie wiadomo kiedy ta umiejętność będzie mi naprawdę potrzebna.

Pertraktuję także z samym sobą – chociażby próbując przekonać się, że warto ćwiczyć negocjowanie. Układanie scenariuszy rozmów w głowie, dobór argumentów – to wszystko pomaga mi pokonać mniejszy lub większy stres towarzyszący każdym negocjacjom.

Tagi: mieszkanie, zakup mieszkania, negocjacje, cena, deweloper.