To jest jedna z tych książek, które są nietypowe w swoim rodzaju. Nie ma w niej wielkiej miłości, ale czuć ją gdzieś między stronami. Nie ma w niej złych i dobrych postaci, ale widać walkę między dużymi siłami. Nie ma w niej nic paranormalnego, lecz czujemy że przekraczamy pewną granicę śmiertelności tego czego nie może ogarnąć ludzki umysł.  Doznajemy poznania czegoś, czego nie poznał inny człowiek. Możemy wczuć się w wampira. To nie jest typowa książka o nich. To jest pewnego rodzaju przeżycie w które zostajemy wchłonięci powoli, stopniowo. Nie od razu wpadamy w wir przygód.

Louis był arystokratą z Luizjany. Dawno temu. Teraz, gdy opowiada swoją historię dziennikarzowi, jest wampirem, który postanawia wyjść z ukrycia po wieloletniej ucieczce w ciemność. Opowiada o wszystkim. O swojej rodzinie, o miłości, o domu, o ucieczce i o przemianie. Mówi wszystko czego śmiertelnik łaknie,  czego pragnie. Nieśmiertelności. Lecz najwięcej mówi o innych wampirach, Lestacie i Claudi.  Louis nie rozumie Lestata, który w jego oczach uwielbia zabijać i napawać się zapachem śmierci.  Odraża go to co robi oraz to co robią inne wampiry. O Claudi mówi najcieplej, to jego niespełniona miłość i jedyna osoba która go rozumiała. Wspólnie przemierzają Europę aby poznać innych przedstawicieli swojej rasy. Poszukują własnego miejsca na ziemi. Aż trafiają do Paryża. Tu poznają tajemniczego wampira, który pokaże im prawdziwą stronę miasta.

Anne Rice napisała tę powieść w 1976 roku. Od tego czasu wizerunek wampira w kulturze zmienił się do niepoznania. Od odrażającej postaci, potwora który wypijał krew i ukrywał się przed promieniami jutrzenki, przemienił się w postać która już nie boi się światła dnia ani nie powoduje odrazy. Obraz wampira w powieści Rice, jest najwierniejszym przedstawieniem wampira w kulturze. Czytając powieść możemy wczuć się w postać jaką jest Louis i poznać jego myśli. Poznajemy jego drogę do przemiany, od dzieciństwa aż po dorosłość. Poznajemy jego punkt widzenia, co do tego kim jest. Czuje do siebie odrazę, nie chciał być wampirem, nie przyjmował do wiadomości tego ze już nie ma odwrotu. To jest postać tragiczna, lecz zrodzona z miłości platonicznej wampira do człowieka. Takie uczucie nie może pozostać bez konsekwencji.