Kawiarnie literackie to niezwykłe zjawisko kulturowe zapoczątkowane w XVIII w. we Francji. Pod koniec XIX stulecia rozpowszechnione także w Polsce. Zjawiskiem tym oraz funkcją, jaką kawiarnia literacka odegrała w kształtowaniu opinii społecznej Warszawy XIX i XX w. zajął się w swojej książce zatytułowanej „Warszawskie kawiarnie literackie” Andrzej Z. Makowiecki. Książka została wydana nakładem wydawnictwa Iskry.

Aby dokładnie zrozumieć czemu jedna kawiarnia staje się literacką, a inna nie, autor książki sięga swoimi poszukiwaniami do doby romantyzmu, gdzie wyszukuje takie miejsca jak „Pod Kopciuszkiem”, Honoratka”, „U Miramki”, czy „Dziurka”, które były pierwowzorem późniejszych kawiarni literackich. Na podstawie opisu środowiska, które się tam spotykało, stara się czytelnikowi wyjaśnić fenomen kawiarni literackiej.

W okresie Młodej Polski Andrzej Makowiecki zwraca uwagę czytelników na kilka miejsc pretendujących do miana literackich, jak: „Starorypałka”, „U Miki”, „Nadświdrzańska”, czy „Udziałowa” – „kawiarnia literacka całą gębą” jak w tytule rozdziału określił ją autor.

Okres międzywojenny to już ”wysyp” miejsc zasługujących na miano literackich. Zaczyna się od „Picadadora”, gdzie można było spotkać Słonimskiego, Raabe, Tuwima, Iwaszkiewicza, czy Lechonia. Był to klub otwarty dla wszystkich, którzy za niewielką opłatą mogli posłuchać wierszy i poematów sowich ulubieńców. Potem były: „Kresy”, „IPS”, „SiM”, czy „Zodiak”, ale najpopularniejszą kawiarnią owych czasów była „Ziemiańska” ze stolikiem skamandrytów na półpiętrze, gdzie jak napisała Irena Parandowska: „Tu się decyduje o powodzeniu nowo wystawionej sztuki teatralnej, odkrywa nowe talenty, tu się rodzą najlepsze dowcipy…”.

Tagi: kawiarnia literacka, Warszawa, recenzja, książka, Warszawskie kawiarnie literackie.