W życiu różnie bywa, ważne jednak jest to by w codzienności nie zgubić samego siebie. Jest to możliwe tylko wtedy gdy potrafimy cieszyć się z małych rzeczy, a porażkę przetrawić i brnąć dalej. Nie może być idealnie, ale gdy utrzyma się równowagę i potrafi śmiać jest łatwiej. Kto wie, może i ty pewnego dnia, w drodze do pracy spotkasz kogoś na swojej drodze, kto przewróci całe twoje życie do góry nogami…

Liliana to trzydziestopięcioletnia kobieta, która pracuje w korporacji, kocha swoje koty, szpilki oraz auto. Posiada też przyjaciółki od serca, bez których jej życie byłoby bardzo nudne i matkę, która uświadamia jej, że jej zegar biologiczny tyka. Kobieta po ostatnim zawodzie miłosnym ma dość mężczyzn i żyje dniem dzisiejszym. Dni te jednak upływają jej w pracy, którą bierze również do domu, odnosi dzięki temu sukcesy, ale ma już powoli dość tego wyścigu szczurów i myśli o zmianie pracy. Tylko zanim i jeśli kiedykolwiek to nastąpi, na jej drodze stanie tajemniczy Michał, kolega z pracy, z którym do tej pory ledwie się tolerowali, a teraz chyba ją podrywa i socjopata, który ewidentnie nie lubi osób pokroju Liliany. Jak kobieta poradzi sobie z tym bałaganem w swoim życiu?

Agnieszka Lingas-Łoniewska słynie z powieści kryminalnych z wątkiem romansowym, dlatego wielkim zaskoczeniem była dla mnie informacja o tym, że pisze komedię! Przyznaję, że z lekką obawą czekałam na tę publikację, ale gdy okazało się, że i w niej nie zabraknie tego do czego przyzwyczaiła swoje czytelniczki odetchnęłam z ulgą. Czy udała jej się ta kombinacja?