Rok 1979. Dogorywanie rocka symfonicznego w – dla mnie jedynym szlachetnym – pierwszym okresie, w pierwszym pokoleniu tego typu wykonawców. Na finiszu wśród najlepszych byli SBB z „Welcome” (1979) i „Mementem z banalnym tryptykiem” (1980), Yes z albumem „Drama” (1980) i właśnie United Kingdom.

Supergrupa powstała na bazie rozwiązanej w 1974 roku formacji King Crimson, dowodzona była przez Johna Wettona i Eddiego Jobsona. Kapela, która jak meteor przemknęła przez rynek muzyczny: trzy płyty, dwie studyjne oraz rejestracja występów w Japonii i – tyle. Wetton zaraz potem znalazł się, na krótko, w Wishbone Ash, a następnie w składzie pod nazwą Asia – tyleż znakomitym, jeśli chodzi o nazwiska, co koszmarnym, gdy wspomnieć repertuar.