„Teczka” autorstwa Toma Taylora oraz Colina Wilsona to krótka nowela, oparta na prostym pomyśle. Komiks nie jest arcydziełem, a mimo to jest to bardzo intrygująca pozycja. Z pewnością warto się nad nią pochylić, przeczytać i przemyśleć, kilka poruszonych przez autorów zagadnień dotyczących współczesnego człowieka.

Prosty pomysł polega na umieszczeniu dwóch bardzo różnych od siebie bohaterów w jednej, ograniczonej przestrzeni. Dodatkowo oboje zajmują się czekaniem. I pewnie dlatego zaczynają ze sobą rozmawiać. Jakoś muszą sobie poradzić z nudą. Ona ma na imię Sam, a on Chris. On sprawia wrażenie, pewnie przez kapelusz i prochowiec, jakby był facetem z innego czasu, zagubionym w czasie Dickiem Tracy. Do tego miły, szarmancki i odpowiadający na zaczepki Sam pełnymi zdaniami. Ona za to nie jest zbuntowaną nastolatką, jeśli już to dziennikarką, z okularami o dużych szkłach, czapce z daszkiem i gazetą w ręku. Oboje czekają na spóźniający się pociąg. Ona cierpliwie, on niespokojnie.

dybuk.wordpress.com