„- Coś jeszcze? – spytałam
- Nie, ale jakoś dziwnie się czuję, z tym, że nie rzuciłaś mi się do gardła.
- Rozczarowany?
- Taa – przyznał. – Kupiłem gaz pieprzowy.”

Wyobraź sobie, że w twoim życiu cały czas coś się dzieje, a chwila spokoju, bez żadnych dziwnych wydarzeń, jest na wagę złota. Niby ciekawie jest gdy zawsze jest coś do zrobienia, można się pośmiać, pomóc, a może nawet zarobić. Jednak zbyt dużo atrakcji jest również męczące i… niebezpieczne, zwłaszcza gdy spotka się niebezpiecznych ludzi.

Stephenie nie byłaby sobą gdyby po raz kolejny nie wpadła w tarapaty. Wszystko zaczęło się dość nie pozornie. Sąsiadka rodziców kobiety, Mabel, prosi ją by odnalazła jej córkę i wnuczkę, które nagle zginęły. Między wykonywaniem swoich obowiązków jako agentka do spraw windykacji poręczeń rozpoczyna poszukiwania, co z kolei nie podoba się niejakiemu Eddiemu Abruzziemu.

Mężczyzna również poszukuje Evelyn i Annie, ale początkowo nikt nie potrafi dojść co jest tego powodem. Uważa jednak, że Steph coś wie i mu przeszkadza w poszukiwaniach. Zaczyna prowadzić z nią jakąś grę wojenną, której efektem są, między innymi, pająki w samochodzie, węże w domu oraz wiele więcej nieprzyjemnych sytuacji. Oczywiście w życiu uczuciowym łowczyni nagród również się dzieje i to bardzo dużo. W co tym razem wplątała się Stephanie?