Niedawno w telewizji mogliśmy oglądać trzecią odsłonę „American Horror Story”, serialu opowiadającego historię czarownic w XXI wieku. Fabularnie produkcja prezentowała niski poziom, jednak zgromadził sporo widzów przed ekrany telewizorów. A jak wiadomo motyw wiedźm zawsze wzbudzał emocje i kontrowersje. Nie można się więc dziwić, że kolejna stacja, tym razem WGN America postanowiła zrealizować serial poświęcony czarownicom.

Twórcy zabierają swoich widzów do historycznego miasteczka „Salem”, o którym było głośno za sprawą procesu czarownic z 1692 roku. Purytańska osada stała się symbolem bezpodstawnego oskarżania o oczary, choć wiele dokumentów potwierdza wiele dziwnych zachowań ludzi w tamtym okresie. Sam proces oskarżanych o konszachty z diabłem jest tylko jednym z wątków. Twórcy skupiają się raczej na ukazaniu istnienia sił nieczystych i próby przejęcia przez nie władzy na ziemi, zaczynając od „Salem”. A to, co dzieje się wokół, cala ta otoczka niewinnie torturowanych i skazywanych na śmierć, jest swojego rodzaju ofiarą składaną przez wiedźmy na ołtarzu szatana. To właśnie one podsycają całą nienawiść, a purytańskie władze miasteczka nieświadomie im w tym pomagają.

Produkcja WGN dalece odbiega od ostatnio prezentowanej wizji czarownic, która została zniekształcona przez popkulturę, podobnie jak stało się to choćby z wampirami. Twórcy skupili się na ukazaniu prawdziwej twarzy sług diabła.

Tagi: Salem, Shane West, Janet Montgomery, Seth Gabel, horror, dramat, recenzja.