”Mosaic” to już czwarty album firmowany nazwiskiem wokalisty i kompozytora z Los Angeles – Rona Bousteada. Tym razem w programie płyty znalazły się zaledwie cztery premierowe autorskie kompozycje, lecz artysta sięgnął też po wyjątkowe ”perełki” pochodzące pierwotnie z repertuaru Jamesa Taylora, Carole King, Billa Withers i Jona Luciena.

Efektem jest tytułowa ”mozaika” powstała z wyjątkowo gustownie dobranych utworów zaśpiewanych i zaaranżowanych ze smakiem w ujmującej konwencji. Trudno zdefiniować gatunkowo ten cykl dziesięciu pięknie wykreowanych dźwiękowych opowieści.

Na ”Mosaic” znajdziemy bowiem zarówno elementy samby, bossa novy jak i smooth jazzu. Wszystko emanuje jednak estetyką dalece wybiegającą poza ramy naiwnych piosenek. Na płycie aż roi się od przepięknych aranżacji i doskonałej instrumentacji.

Ron Boustead skorzystał z usług doprawdy wyjątkowych instrumentalistów jak choćby saksofonista Kirk Whalum (”No Me Without You”), wybitny gitarzysta Brian Bromberg (”Moon Song”, ”An Now?”, ”Every Moment Of You”), czy niezwykle cenieni na jazzowej scenie pianiści Fred Hersch (”Careless Wind”) i Bill Cunliffe (”Wishful Thinking”). Tych wielkich nazwisk na ”Mosaic” jest doprawdy mnóstwo.

Bossa nova ”You’re Sensational” czaruje ciepłym klimatem i pięknymi partiami saksofonu sopranowego Steve’a Hoskinsa. Ballada ”No Me Without You” to utwór, w którym głos Rona Bousteada doskonale ”stapia się” z brzmieniem wyśmienitego saksofonu Kirka Whaluma, wywołującego u mnie niezmiennie skojarzenia z ostatnim jak dotąd, wyśmienitym albumem ”Romance Language”. To jeden spośród czterech autorskich skarbów wokalisty na tej płycie, napisany wspólnie z pianistą Andreasem Alemanem.