Amerykański reżyser Tim Burton uważany jest za jednego z najznakomitszych i najoryginalniejszych współczesnych wizjonerów kina. Jego produkcje są zwykle świetnie dopracowane, wizualnie doprowadzone do perfekcji i intrygujące. Bardzo cenię go za to, że każdemu z nich nadaje niepowtarzalny, niesamowity, trochę bajkowy i mroczny klimat. Daję się porwać szaleństwu i jednocześnie geniuszowi tego fantastycznego twórcy. Ma on również ogromny talent do wymyślania wyjątkowych i ekscentrycznych bohaterów. Głównymi postaciami jego dzieł są zazwyczaj osoby niezwykłe, inne, osamotnione, czy niepasujące do świata, w którym żyją. Specyficzne i surrealistyczne poczucie humoru także stanowi jego znak rozpoznawczy.

Moim zdaniem popis swoich niebywałych umiejętności Tim Burton dał szczególnie w takich obrazach jak: „Batman” (1989), „Edward Nożycoręki” (1990), „Jeździec bez głowy” (1999), czy „Duża Ryba” (2003). Stworzył on także, według mnie, warte uwagi animacje takie jak: „Vincent” (1982), czy „Gnijąca Panna Młoda” (2005).