Nordycki superbohater powraca w najnowszym filmie z serii „Avengers” wyreżyserowanym przez Alana Taylora, do tej pory związanego głównie z serialami („Rodzina Soprano”, „Zakazane Imperium”, „Gra o Tron”). Na fotelu reżysera zastąpił Kenetha Branagha, który odpowiedzialny był za pierwszą cześć, nadając jej specyficzny klimat z iście szekspirowskiego dramatu. Taylor w drugiej odsłonie kontynuuje wizję swojego poprzednika wplatając do przygód Thora jeszcze większą dawkę rozrywki i humoru, czyniąc z Mrocznego Świata wielką gratkę dla fanów marvelowskiej serii.

Rok po wydarzeniach z Nowego Yorku przedstawionych w „Avengers”, cały wszechświat staje u progu zagłady. W wyniku niecodziennego układu światów do życia budzi się starożytna rasa Mrocznych Elfów, którzy pięć tysięcy lat wcześniej pokonani zostali przez ojca Odyna. Tym razem pragną pogrążyć cały wszechświat w ciemności. Do walki z nimi staje Thor, który musi zdradzić ojca i swoich poddanych. Nieoczekiwanie znajduje jednak sprzymierzeńca w Lokim. Czy uda im się pokonać Malekitha i zaprowadzić równowagę we wszechświecie? Koszta, jakie muszą ponieść, aby zwyciężyć przeciwników, będą ogromne.

Ze wszystkich marvelowskich superbohaterów Thor jest chyba najbardziej kontrowersyjnym. Do końca nie wiadomo na ile poważnie go tratować. Skąd biorą się jego moce? Skąd czerpie swoją siłę? Odstaje trochę od rzeczywistości wykreowanej w innych filmach ze stajni Marvela.

Tagi: Thor: Mroczny świat, Avengers, superbohater.