Tym razem Ameryka nie zna zamiarów Rosji.
Żadne jej tajne służby o niczym nie doniosły.
Nie mają Kuklińskiego. Nikt planów nie pokazał.
Gubi się więc w domysłach, obrazach i przekazach.

A przecież takie plany na pewno są zapięte
i są zapewne skrytym, realnym dokumentem
i posiadają różne warianty oraz wersje
z użyciem wszelkich środków. Agresję i dywersję.

A NATO rozbrojono, bo interesów nie ma
i siły zostawiono gdzieś w pustynnych terenach
i nie ma już pieniędzy na wojsko i paliwo.
Ludzie się boją nędzy. Na wszystko patrzą krzywo.

Rosja była partnerem, dostawcą, sojusznikiem.
Każde jej oskarżenie odbijało się krzykiem.

Tagi: wiersz, Marek Gajowniczek, Ameryka, Rosja, polityka.