„The Monuments Men” opowiada historię grupy miłośników sztuki, którzy za cel obrali sobie odszukanie skarbów kultury zrabowanych i ukrytych przez nazistów w czasie II Wojny Światowej. Clooney oparł scenariusz na podstawie powieści Roberta M. Edsela i Breta Wittera „The Monument Men: Allied Heroes, Nazi Thieves, and the Greatest Treasure Hunt in History”, która zaś opowiadała o prawdziwych wydarzeniach z wojny. Clooney zmienił nazwiska głównych bohaterów jednak motyw przewodni filmu odpowiada prawdziwym wydarzeniom.

Akcja filmu rozpoczyna się tuż po lądowaniu wojsk alianckich w Normandii. Niemcy wycofują się w stronę Berlina, po drodze zabierając ze sobą wszystkie dzieła sztuki, które udało się im zrabować przez cały okres wojny ze wszystkich okupowanych krajów. To, czego nie udaje im się ukryć, postanawiają zniszczyć. Frank Stokes przekonuje amerykańskich dowódców, że należy zadbać o odnalezienie zrabowanych dzieł i oddanie ich prawowitym właścicielom. Dostaje zielone światło i tworzy spec grupę, która ma się tym zająć. Fabuła filmu nie jest szczególnie skomplikowana, a wręcz banalna i przewidywalna. Clooney zaś tworzy sztampową produkcję, która dzieli się na tych złych, dobrych oraz tych najwspanialszych, oczywiście Amerykanów.

„The Monuments Men” ciężko sklasyfikować gatunkowo. Nie jest to film wojenny, jak sugerowały to plakaty i zwiastuny. Jest to produkcja z wojną w tle. Momentami aspiruje do miana komedii, choć tak naprawdę poza kilkoma wyjątkami, za bardzo się tu nie pośmiejemy. Najprościej można go określić mianem dramatu. Produkcja Clooneya jest raczej prostą opowiastką o grupie poszukiwaczy hitlerowskich skarbów. W dużym stopniu jest także przygodówką, gdyż bohaterowie wędrują po całej Francji i Niemczech wypełniając swoją misję i wynajdując najdziwniejsze skrytki nazistów.

Tagi: Obrońcy Skarbów, The Monuments Men, George Clooney, Matt Damon, Bill Murray, Cate Blanchett, John Goodman, dzieła sztuki.