Dziś na początek tygodnia, tekst Karela Capka z “Bajek i przypowiastek”. Tekst krótki, acz bardzo rozumny. Niewielki objętościowo, ale z dużym ładunkiem mądrości. Ja tak przynajmniej uważam. Poczytajcie sobie o wyobraźni…

 

O wyobraźni

“Kiedy pewnego dnia szewc wracał do domu, zobaczył przy nowym budynku bawiące się w piasku dzieci. Usiadł więc na kupie belek, grzał się na słońcu i patrzył.

Był to zamek otoczony wałem i fosą, do której jeden pętak nosił wodę w kapeluszu. W ten sposób powstała budowla obronna, coś pomiędzy obozem Cezara a średniowiecznym zamkiem. Później okazało się, że trzeba pod wałem przekopać tunel, przez który mógłby przejeżdżać pociąg. Z hałasem i gwizdem kawałek drewna dojechał do środka twierdzy, gdzie był dworzec. Pasażerowie przy wysiadaniu deptali bezlitośnie po cezarowych murach. Kiedy znaleźli się w nieznanym i niezamieszkałym kraju, trzeba było wybudować z ciepłego piasku okrągłe murzyńskie lepianki. To się robi tak, że kładzie się na ziemi pięść, a na nią narzuca piasek, potem wyciąga się pięść i zostaje namiot; biada temu, kto by go dotknął. Dente et unquibus będziesz bronić swojego domu.

Panienka, która pilnowała jednego z tych chłopaczków, usiadła obok szewca i powiedziała:

— Wczoraj z tego piasku piekli racuchy, a kiedyś sprzedawali go na wagę jako mąkę i cukier.

— Myślę o tym — powiedział szewc — czym właściwie jest wyobraźnia.

Panienka utkwiła wzrok w swoim hafcie. — Wyobraźnia — powiedziała po chwili— to znaczy widzieć w ludziach i rzeczach coś innego, niż dyktuje rzeczywistość.

— Zaraz, zaraz — powiedział karcąco szewc. — Mówi tak pani dlatego, że się pani na kimś zawiodła. Bywa. Proszę popatrzyć, w nocy padało, więc budują dzisiaj z piasku tunele i zamki. Jutro piasek będzie suchy i już się z niego budować nie da. Jak pani myśli, czy dzieci powiedzą, że je piasek zawiódł i że jest do niczego? Czy też odkryją, że nadaje się do sprzedawania na wagę jako mąka albo cukier? Rozczarowanie to tylko brak wyobraźni. Wyobraźnia sobie potrafi poradzić. Zaraz, jak by to powiedzieć? Mieć fantazję to nie znaczy wyobrażać sobie coś, czym rzeczy nie są, ale coś, czym mogłyby być. Lub coś, co można by z nich zrobić. Ot, taki pędrak ma pomysł, że z piasku można budować. A ja, durny, chodzę obok kupy piasku i nie wpadnę na to. Ja i pani, panienko, tylko depczemy po piasku. Ale kiedy się człowiek zakocha, może wpaść na to, że na piasku da się pisać. Tak to jest.”