Każda człowiek musi przemierzyć w swoim życiu jakąś drogę i tak już jest, że niektórzy mają łatwiejszą, a niektórzy trudniejszą. Czasem ktoś postanawia nie trzymać się wyznaczonych szlaków i iść na skróty, ale potem okazuje się, że niekoniecznie mu się to opłacało. Inny postanawia nie ogłosić swoją wędrówkę całemu światu i iść przy fanfarach i oklaskach, lecz dopiero za jakiś czas zda sobie sprawę, że to co najważniejsze jest ciche i niezauważalne. Na szlaku spotykamy różnych ludzi, wielu z nich oferuje nam swoją pomoc. Prawdziwą sztuką jest ją przyjąć.

Harold Fry to starszy człowiek na emeryturze, który mieszka razem z żoną w niewielkim domu i wiedzie normalne życie, choć jego małżeństwo nie do końca jest szczęśliwe. Pewnego dnia przychodzi do niego list, w którym jego była koleżanka z pracy – Queenie, która niegdyś zrobiła dla niego coś pięknego, przekazuje mu wiadomość, że ma raka i niedługo umrze. Poruszony mężczyzna pisze odpowiedź, jednak gdy idzie wysłać telegram dochodzi do niego że to za mało i musi coś zrobić by uratować Queenie. Postanawia wyruszyć do niej pieszo. Po drodze spotyka przeróżnych ludzi i ma okazję uporządkować swoje życie. Czy dotrze do celu?