Ależ ta książka jest szokująco ekshibicjonistyczna! A bezosobowy tytuł polski tego nie sugerował mi zupełnie. Dopiero, gdy odszukałam pełny tytuł oryginalny – „Prawdziwe historie o seksie, miłości i psychoterapii” – odkryłam, co miało mnie czekać.

Niestety po przeczytaniu książki, a do tego momentu towarzyszyło mi lekkie oszołomienie, totalne zaskoczenie, narastająca ciekawość i odrobina zażenowania wnikaniem nie tylko w najintymniejsze zakamarki sfery seksualnej innych ludzi, ale również do ich majtek i pod kołdrę. Bo autorka, psycholog specjalizujący się w seksuologii, nie tylko obnażała psychicznie mężczyzn, rozbierając warstwa po warstwie jak cebulkę, nie tylko odnosiła tę wiedzę do własnego, osobistego związku z partnerem, dokonując na sobie wiwisekcji, to jeszcze w ten proceder wciągnęła mnie! Ja się godziłam na czytanie i poznawanie wnętrza mężczyzny, ale siadać na tej kozetce razem z autorką i jej pacjentami już nie.

Ale nie dało się inaczej! Mimowolnie, biorąc przykład z prowadzącej rozmowy terapeutyczne, uczestniczyłam w tym fascynującym projekcie. W zaskakującej podróży w głąb erotycznego umysłu mężczyzny, w którym rodzą się psychoseksualne motywacje, pragnienia i zachowania erotyczne oraz spotykają się seks i miłość. Tak, tak – miłość również, bo nieprawdą jest, że mężczyźni chcą tylko seksu, ewentualnie pizzę i piwo po wszystkim.
Skąd więc zatem powszechne przekonanie, że myślą o nim bez przerwy, że wszystko im się z tym kojarzy i że tylko tego oczekują od kobiety, zasługując sobie na opinię kobieciarzy (dyplomatycznie rzecz ujmując!) i utarte określanie, które sama wielokrotnie słyszałam od innych kobiet – mężczyźni to świnie! A deprecjonujące zdanie – Mężczyzna to prosty mechanizm z jedną dźwignią do obsługi. – z „My zdies’ emigranty” Manueli Gretkowskiej, to już klasyka cytatów w gronie mieszanym w „bitwie” na słowa. Nie podzielałam wprawdzie tego powszechnego poglądu na temat mężczyzn, ale obwiniałam ich za brak pracy nad sobą. Byłam w błędzie!

Tagi: „Mężczyzna na kozetce”, erotyka, seksuolog, Manuela Gretkowska.