Setki lat temu Eurypides stworzył sztukę o kobiecie, która po zdradzie i porzuceniu przez męża poprzysięgła mu krwawą zemstę. Choć czasy się zmieniły, a dziś większą popularnością cieszą się inne dramaty greckie, to właśnie ten pozostaje jedną z najbardziej intrygujących i równocześnie jakże uniwersalnych historii.

Pokazuje do czego może się posunąć opętana przez gniew i szaleńczą zazdrość osoba. Wciąż chętnie porusza się taką tematykę, a także dyskutuje na temat stanu psychiki matki, która decyduje się zabić swoje ukochane dzieci. „Medea” stanowi więc iście fascynujący portret psychologiczny i wnikliwe studium obłędu.

Medea zerwała niegdyś więź z domem rodzinnym i popełniła wiele zbrodni dla swojego męża, Jazona. Urodziła mu dwójkę synów, z którymi tworzą na pozór stabilną rodzinę. Mężczyzna zakochuje się w córce Kreona, Kreuzie i postanawia ją poślubić. Medea załamuje się, nie próbuje tłumić w sobie złości i nienawistnych uczuć. Nie może wybaczyć ukochanemu odejścia i zdrady. Gdy władca Koryntu postanawia zesłać ją na wygnanie, błaga go o jeszcze jeden dzień. Po uzyskaniu aprobaty przygotowuje plan zemsty na Jazonie.

Dogłębna analiza uczuć bohaterki, którą popisał się Eurypides okazuje się interesująca i zaskakująca nawet dla współczesnego odbiorcy. Choć ponad dwa tysiące lat temu kobiety miały ograniczone prawa, powstał tak błyskotliwy i wyrazisty obraz Medei. Staje się on idealną podstawą do stworzenia genialnej sztuki, która poruszy tak jak za dawnych czasów. National Theatre zdecydował się zainscenizować ten utwór w bardziej nowoczesnej postaci. Dzięki temu, tematyka wydaje się tak aktualna, można ją łatwo odnieść do współczesności.

Carrie Cracknell odrzuciła oryginalną wersję i oparła się na tekście Bena Powera. Spektakl jest zatem dość unowocześnioną wersją dramatu antycznego z zachowaniem wierności fabule. Dynamiczna oprawa muzyczna nadaje klimat i podkreśla nastrój. Scenografia i kostiumy nie pochodzą z epoki, odtwórczyni głównej roli przechadza się w spodniach, możliwe jest tu oglądanie telewizji i robienie zdjęć. Takie zmiany nie wpływają jednak na przekaz dzieła i wciąż na pierwszym planie pozostaje wyraźnie wyrysowana Medea.

Tagi: Medea, National Theatre, Eurypides.