Dziwaków, egocentryków i samotników znalazło się już w filmach co nie miara. Wydaje się, że motyw egoizmu, odrzucenia i zadziwiającej przemiany bohatera stał się już dawno ograny i mało oryginalny. Na szczęście, twórcy „Lepiej być nie może” ukazują niezwykłe losy Melvina w wyśmienity i zabawny sposób, nie popadając w schematyczność. Już po pierwszym seansie dzieło trafiło na listę moich ulubionych.

Melvin Udall (Jack Nicholson) jest doświadczonym pisarzem i mieszka w Nowym Jorku. Pracuje właśnie nad kolejną powieścią i konsekwentnie stara się unikać kontaktów z ludźmi. Sąsiedzi nie znoszą jego złośliwego i egoistycznego zachowania. Mężczyzna zawsze mówi to, co myśli, jest szczery do bólu. Gdy czuje do kogoś niechęć, nie waha się mu tego okazać. Jedyną osobą, którą toleruje, okazuje się kelnerka z jadłodajni, w której codziennie się stołuje. Carol Connelly (Helen Hunt) znosi jego dziwactwa, fobie i narzekania. Wkrótce Melvin zostaje zmuszony do opieki nad psem swojego sąsiada-geja (Greg Kinnear). Wrogość przekształca się w przywiązanie, a nienawiść w przyjaźń. Pisarz powoli przechodzi ogromną przemianę.

„Lepiej być nie może” to wspaniała i doskonale zrealizowana produkcja. Emanuje wielką dawką błyskotliwego humoru, który powoduje, że uśmiech dosłownie nie schodzi z twarzy. Ma wartką i trzymającą w napięciu akcję, dzięki czemu na ekranie dzieje się naprawdę wiele. Najważniejszą rolę odgrywa jednak genialna i fascynująca historia, która nie pozwala się oderwać od seansu. Bawi, zaskakuje, śmieszy i wciąż zaciekawia. Pomimo nieco oklepanej tematyki, okazała się niezwykle świeża i pasjonująca.

Film ani przez chwilę nie nudzi, nie jest jednostajny, ale bardzo zróżnicowany. Łączy w sobie różne gatunki – komediowe, dramatyczne i romantyczne. Każdy z tych elementów ma duże znaczenie i wszystkie łączą się w spójną całość. Ogląda się go z niebywałą przyjemnością i prawdziwym zachwytem. Na duży plus można także zaliczyć cudną ścieżkę dźwiękową, stworzoną przez Hansa Zimmera. Utwory szybko wpadają w ucho i powodują, że opowieść jeszcze bardziej wciąga.