„Jeżeli jesteś wyznawcą Chrystusa – przeczytaj tę książkę, by dowiedzieć się więcej. Jeżeli nie jesteś wyznawcą Chrystusa – przeczytaj tę książkę, by się dowiedzieć.”

Słowa Waldemara Łysiaka umieszczone na tylnej okładce tej książki, skierowane są, jak widać, do wszystkich, bez względu na światopogląd religijny, z jednego prostego powodu. Dla mnie bardzo ważnego i chyba najważniejszego motywu sięgnięcia po tę pozycję, a zawartego w innym zdaniu jego rekomendacji – „…autor precyzyjnie obala szerzony przez nich fałszywy pogląd, że pierwotnym źródłem XX-wiecznego antysemityzmu i Holocaustu jest pisana (ewangeliczna) tradycja chrześcijańska”.

Źródło antysemityzmu to jest to, czego poszukiwałam między innymi w „Historii antysemityzmu” Françoisa de Fontette’a i innych książkach z tej tematyki, ale świeckich. Trafiła mi się pozycja religijna, wydana przez wydawnictwo katolickie. I nieważne, że mój światopogląd religijny kończy się właściwie o jedno pytanie wcześniej – Czy Jezus został zabity? – czyniąc pytanie tytułowe dla mnie nieistniejącym, ale żeby zrozumieć, dlaczego niektórzy chrześcijaństwo utożsamiają z antysemityzmem, który doprowadził do Holocaustu, należy, a nawet trzeba, prześledzić działalność Jezusa, jego proces prowadzący do ukrzyżowania koniecznie w kontekście historycznym, dotrzeć do źródeł, zdjąć patynę z utartych znaczeń powszechnie używanych pojęć, spojrzeć na zjawisko z innej perspektywy, a czasami zobaczyć wydarzenia na nowo. Również z punktu widzenia Kościoła katolickiego.

Autor podjął się tego bardzo trudnego zadania, obierając sobie za tezę słowa Benedykta XVI, zawarte w książce „Jezus z Nazaretu”, zdejmujące winę za śmierć Jezusa z całego ludu żydowskiego i ograniczające ją do kręgu ludzi związanych ze świątynią i nadając nowe znaczenie (z samoprzekleństwa na pojednanie) zdaniu krzyczanemu przez zgromadzonych Żydów przed Piłatem sądzącym Jezusa – „Krew Jego na nas i na nasze dzieci”. To samo zdanie, które zostało usunięte w imię poprawności politycznej z polskojęzycznej wersji znanego filmu „Pasja” w reżyserii Mela Gibsona. Po tej książce, cenzorzy nie zrobiliby już tego.

Poprawność polityczna posunięta do absurdów, zafałszowanie faktów historycznych, skrajne interpretacje teologów wypaczające faktografię kanoniczną, były głównymi motywami, by słowa Benedykta XVI stały się początkiem walki z utartymi uprzedzeniami i stereotypami w dążeniu do dialogu chrześcijan z Żydami.

Zanim rozpoczął wędrówkę historyczną do źródeł, podkreślił, że „aby raz na zawsze usunąć złowrogi antysemityzm z dziejów, należy wyrwać go z korzeniami. To zaś oznacza, że trzeba na nowo zrozumieć Mękę Pańską”. Dlatego najważniejszym dla autora było ustalenie faktów historycznych w odpowiedzi na pytanie – kto, za co i dlaczego skazał Jezusa na śmierć? – przyznając, że „wszystkie inne cele, dydaktyczne, pedagogiczne, moralne, ideologiczne, mogą mieć znaczenie drugorzędne”.