„Królewska Krew. Wieża Elfów” to pierwszy i drugi tom „Odkryć Riyrii”, łotrzykowskiej serii fantasy autorstwa debiutanta, Michaela J. Sullivana.

Tym, co na pierwszy rzut oka wyróżnia tę książkę od innych okazuje się objętość. Ma ona bowiem grubość aż 728 stron, na których historia zalicza zarówno wzloty, jak i upadki. Nie jest to genialna i wysublimowana powieść, ale naprawdę dobra i przyjemna rozrywka.

Przyjaciele, Hadrian Blackwater i Royce Melborn są znani jako duet Ryiria – sprawni i niebezpieczni złodzieje. Działają zazwyczaj nielegalnie i nie wahają się przed złamaniem prawa, gdy klienci ofiarują im sowite wynagrodzenie. Nie są jednak bezwzględnymi zabójcami, niekiedy zachowują się bardziej jak rycerze. Przypadkowo zostają uwikłani w misterny plan objęcia władzy. Oskarżeni o zabójstwo króla starają się pomóc prawowitemu następcy tronu i uratować jego siostrę przed śmiercią.

refleksjefilmowo-ksiazkowe.blogspot.com