W marcu 1991 roku zostałem ojcem – i to od razu podwójnym. Jeśli komuś wydaje się, że nie ma czasu, bo studiuje, że nie ma czasu, bo już skończył studia i pracuje, bo już pracuje i zmienił stan cywilny – to opowiada bzdury.

Życie zmienia się tak naprawdę dopiero wtedy, gdy na świecie pojawia się dziecko. A jeśli jest to dwójka w pakiecie, tym bardziej. I dzieje się tak, że człowiek przestaje nadążać. Że traci kontakt – ze znajomymi, z nowościami literackimi, filmowymi, płytowymi. Nagle czasu robi się bardzo niewiele.

Tymczasem w kraju panoszyła się wolność. Do muzycznych bojów ruszali ludzie urodzeni już w latach 70. Nakłady kaset oraz płyt kompaktowych osiągały niebotyczne nakłady rzędu set tysięcy egzemplarzy.
Lata 90. na świecie należały do grunge’u, największe triumfy święciły Nirvana i Pearl Jam. Ta fala powrotu do rock’n’rollowych i punkowych źródeł dotarła także do Polski.