Hannibal Lecter przez lata wykształcił sobie miano postaci niemal kultowej i osławionej. Nakręcono już wiele filmów, w których różni aktorzy starali się stworzyć niezapomniane wizerunki psychopatycznego mordercy i kanibala. W historię kinematografii na stałe zapisał się niewątpliwie występ Anthony’ego Hopkinsa. Bryan Fuller postanowił spojrzeć na wszystko z jeszcze innej perspektywy i przedstawić własną wizję, co zaowocowało jak do tej pory w dwa sezony serialu „Hannibal”.

Will Graham (Hugh Dancy) odchodzi z FBI z powodu załamania nerwowego i zostaje wykładowcą kryminalistyki na akademii policyjnej. Dysponuje nieograniczoną wyobraźnią i zdolnością wczucia się w umysł każdego, nawet psychopaty i zabójcy. Potrafi w myślach odtworzyć ich zbrodnie i dojść do wielu istotnych wniosków. Gdy dochodzi do serii brutalnych morderstw, w których ofiary zostają pozbawione narządów wewnętrznych, prowadzący sprawę Jack Crawford (Laurence Fishburne) proponuje Willowi posadę w charakterze niezależnego konsultanta FBI. Do współpracy przydziela mu wybitnego psychologa i entuzjastę sztuki gotowania dr Hannibala Lectera (Mads Mikkelsen), który ma pomóc mu utrzymać równowagę i spokój.

„Hannibal” to znakomite i absolutnie przejmujące dzieło. Tym, co decyduje o jego ogromnym sukcesie jest bez wątpienia wyśmienity i niepokojący klimat, którym się charakteryzuje. Twórcy korzystają z licznych kontrastów, zestawiając ze sobą finezję i grację oaz brutalność i przemoc. Konsekwentnie i z rozmysłem budują napięcie, które z każdym odcinkiem wzrasta. Stosują ostrą i jakby mechaniczną, upiorną ścieżkę dźwiękową oraz utwory z muzyki klasycznej, które w nowatorski sposób podkreśla tematykę. Atmosfera wydaje się naprawdę gęsta, również dzięki perfekcyjnym kadrom i pięknym, artystycznym zdjęciom. Montaż oraz efekty specjalnie robią wrażenie i splatają ze sobą wszystkie wątki. Serial przeznaczony jest dla odpornych odbiorców o mocnych nerwach, którzy nie brzydzą się i są w stanie znieść wiele makabrycznych scen. Pomysłowość i fantazja twórców nie zna bowiem granic. Wciąż prześcigają się najwyraźniej w wymyślaniu coraz to dziwniejszych i okropniejszych zbrodni, które sprawcy traktują często jak osobiste dzieło sztuki.

Tagi: Hannibal, serial, przemoc, Mads Mikkelsen, Bryan Fuller.