„Dallas Buyers Club” to jeden z tych filmów, którego nikt nie chciał zrobić. Scenariusz powstał prawie 20 lat temu, na podstawie wywiadów przeprowadzonych z Ronem Woodroofem i jego osobistych dzienników. Craig Borten przez trzy dni nagrywał opowieść Woodroofa na taśmie. Zadziwiało go, jak taki egoistyczny homofob mógł stać się bohaterem w przerażającej walce z AIDS lat 80.

Woodroof zmarł kilka miesięcy później, nie długo po tym, jak Borten ukończył pisanie scenariusza. Bortenowi dopracować scenariusz pomogła Melisa Wallack i w czacie tych szlifów zrodziła się postać Raylon, która łączyła w sobie wiele postaci, jakie na swojej drodze spotkał Woodroof. Temat AIDS był dość ryzykowny w kinie, mimo sukcesu Filadelfii nikt nie chciał podjąć się zekranizowania scenariusza Bortena. Kolejne studia i aktorzy porzucałi projekt, aż w końcu pojawili się Matthew McConaughey i Jared Leto, którzy zaangażowali się w projekt na 100%. Nawet wtedy, kiedy ich przygotowania do roli trwały (każdy z nich schudł ponad 15 kg) okazało się, że na film nie ma kasy. Ostatecznie zdjęcia rozpoczęto z o połowę mniejszym budżetem niż zakładano, bo tylko z ponad 3 milionami dolarów. Film powstał, a teraz zbiera świetne opinie wśród krytyków i po raz kolejny udowadnia, że jeśli się w coś wierzy nie można się poddawać. Podobnie jak w swojej walce z HIIV a potem AIDS nie poddał się Woodroof.

Ron Woodroof (Matthew McConaughey) to kowboj z Teksasu, rodeo to jego życie, narkotyki i alkohol to jego życie i kobiety to jego życie. Te cztery składniki układają się w postać Woodroofa. Nagle dochodzi do nich piąty – HIV i rujnuje dotychczasowe życie Rona. Przyjaciele się od niego odwracają, bo przecież HIV to wirus dotykający TYLKO „pedziów” a oni nimi gardzą do szpiku kości. Na jego chorobę nie ma lekarstwa, a na dodatek lekarze mówią mu, że zostało mu raptem 30 dni życia. Ale Ron nie będzie czekał potulnie na śmierć i weźmie sprawę w swoje ręce.

Są lata 80, a więc czas kiedy leki przeciw HIV były dopiero w fazie testów. Na rynku pojawił się specyfik o nazwie AZT, który miał zwalczać rozwój wirusa. Po tym, jak organizm Woodroofa źle zareagował na leczenie, postanowił sprowadzać nielegalne leki z Meksyku, które nie zwalczały samego wirusa, ale przede wszystkim wzmacniały organizm i zwalczały objawy. Z czasem stworzył tytułowy „buyers club”.

Tagi: Dallas Buyers Club, AZT, Matthew McConaughey, Jared Leto, narkoman.