Jolanta Kwiatkowska. Lubi czytać książki lekkie, ale pisać takich nie chce. Sięga po tematy życiowe, zaprzątające niejeden umysł. Powiecie, że nic w tym wyjątkowego i pewnie będziecie mieli rację. A później przeczytacie „Przewrotność dobra” lub „Ja i Oni. Pół żartem, pół serio” i dojdziecie co wniosku, że jednak się myliliście. Styl i forma są raczej niecodzienne. Autorka z właściwym sobie poczuciem humoru, tworzy historie mocno zapadające w pamięć nie tylko ze względu na ich tematykę, wzbudzane przez nie emocje, ale także właśnie ze względu na sposób, w jaki je przedstawia.

Jeśli wydawało mi się, że wiem czego się spodziewać po kolejnej książce Jolanty Kwiatkowskiej – myliłam się. Autorka zaskoczyła mnie po raz drugi. Wiedziałam, że nie trafię na lukrowaną opowiastkę o wszelkich nieszczęściach tego świata spadających na niewinną istotę tylko po to, by najpierw wycisnąć łzy z czytelniczek, a następnie pocieszyć je (oraz bohaterkę, ale w tej właśnie kolejności) jakimś mdłym happy endem, którego to wszyscy się spodziewają, ale nie przyznają się do tego, karmiąc swoją wyobraźnię kolorowymi obrazkami, tak rzadko występującymi w przyrodzie. Trzeba się jednak czymś pokrzepiać i trend ten skwapliwie wykorzystują wydawnictwa, zasilając księgarnie kolejnymi tego typu bajkami. Tymczasem Jolanta Kwiatkowska uparła się, że bajek opowiadać nie będzie. Porusza więc trudne tematy, tworzy teksty wymagające myślenia, a nie tylko pobieżnego prześlizgiwania się wzrokiem po tekście, stawia wysoko poprzeczkę i sobie, i czytelnikom. Sobie, bo tego typu prozę wydać u nas niełatwo, czytelnikom, bo wymaga od nich skupienia, uruchomienia szarych komórek, zadania sobie kilku niełatwych pytań. I chwała autorce za to.

Wydawałoby się, że mamy wolną wolę, że tak wiele od nas zależy. Nie mamy jednak wpływu na kluczowe dla naszego życia kwestie. Nie możemy wybrać sobie płci, narodowości, rasy. Nie od nas zależy to, z kim spędzimy pierwsze lata życia. Nasze rodziny są jakie są, nie mamy wpływu na to, czy trafimy na biednych czy bogatych, religijnych czy ateistów, domatorów czy ciekawych świata. Nawet imienia nie możemy sobie wybrać. Cóż nam pozostaje – jedynie pogodzić się z faktem, że wkraczamy w taki a nie inny świat, na cudzych warunkach, przez wiele lat mając niewielki wpływ na własne życie.

Tagi: Jolanta Kwiatkowska, „Przewrotność dobra”, „Ja i Oni. Pół żartem, pół serio”.