Nasze życie jest tak skonstruowane, że ktoś musi najpierw umrzeć, aby zrobić miejsce dla drugiego, nowo narodzonego człowieka. Wszyscy się na tym świecie nie zmieścimy i na każdego przyjdzie kiedyś czas by się pożegnać. I choć często w ogóle się z tym nie zgadzamy, protestujemy i błagamy, to takie są fakty – nikt nie będzie żył wiecznie.

Ciotka Matylda była dla Joanny wszystkim – przyjaciółką, powierniczką, przybraną matką, która zastępowała jej zmarłych rodziców. Dziewczyna zawsze mogła na niej polegać, a zwłaszcza na radach, które jej udzielała. Tak więc nic dziwnego, że kiedy ciotka postanawia umrzeć, Joanka nie jest zadowolona, los sprawił jednak, ze tego samego dnia na świecie pojawia się jej dziecko. A ciotka nawet po swojej śmierci będzie się nią opiekować w postaci dwóch osiłków o gołębim sercu – Olusia i Przemcia, którzy będą służyć jej pomocą oraz pomogą na nowo ułożyć sobie życie. A jakie jeszcze niespodzianki na nią czekają?