Anna Gavalda jest popularną francuską pisarką i dziennikarką. Jej debiutancka książka z 1999 roku w ciągu dziewięciu miesięcy sprzedała się w liczbie miliona egzemplarzy. Z kolei powieść „Po prostu razem” została zekranizowana, a jedną z ról zagrała Audrey Tautou. „Billie” to książka długo wyczekiwana przez rzesze fanów autorki, gdyż pojawiła się dopiero po pięciu latach od wydania „Pocieszenia”.

Bohaterowie książki – Billie i Franck – są outsiderami. Postać tytułowa opowiada o swoim życiu, gdyż nagle znalazła się w sytuacji zagrożenia. Patrzy wstecz, by przyjrzeć się temu kim była i co ją kształtowało. Billie urodziła się we Francji, gdzieś w małym miasteczku. Nazywa to miejsce „czwartym światem”, gdyż nikt właściwie nie ma szans, by stać się kimś innym, wyrwać się z zamkniętego kręgu cierpienia i biedy.

Już jako niemowlę została porzucona przez matkę, a potem traktowana przez partnerkę ojca jak piąte koło u wozu. Życie w świecie rodem z „Nędzników” sprawiło, że musiała wciąż się bronić i szybko stać dorosłą. Nagle jednak mrok, którego nieustannie doświadczała, zaczął oświetlać Franck. Przez przypadek zbliżają się do siebie w gimnazjum, gdyż mają zagrać rolę w duecie. Przygotowują dialog z Alfreda de Musseta „Nie igraj z miłością”. Wspólne próby powodują, że stają się prawdziwymi przyjaciółmi.

Tagi: „Billie”, Anna Gavalda, „Po prostu razem”, recenzja, przyjaźń.