„Almost Human” to serial wyprodukowany przez J.J. Abramsa twórcy takich hitów jak „Lost” i „Star Trek: Into The Darknsess”. Twórcą zaś jest J.H. Wyman odpowiedzialny za sukces serialu „Fringe: Na Granicy Światów”. Fabuła „Almost Human” przenosi nas w przyszłość do roku 2048, do Los Angeles. Już w pierwszej scenie widz zostaje wrzucony w wir walki. Nie wiemy, kto z kim, ale trup się ściele gęsto.

Głównego bohatera poznajemy, gdy chce uratować swojego partnera. Niestety zostaje ranny w wyniku czego traci nogę. Akcja zostaje przerwana, a bohatera widzimy już w pełni sprawnego. Okazuje się, że minęły dwa lata, po których John Kennex powraca do służby. Na ulicach panuje bezprawie, w związku z czym każdy policjant za partnera ma przydzielonego androida. Kennex ma jednak uraz do androidów, gdy jeden z nich uznał, że nie warto ratować jego partnera, bo ma za mało szans na przeżycie.

Widać w tym momencie nawiązanie do filmu „Ja, Robot”, gdzie główny bohater ma podobne odczucia wobec robotów. Ale nie tylko nawiązań do filmu Alexa Proyasa można doszukać się w produkcji Wymana, choć te najbardziej są uwidocznione, szczególnie na przykładzie Doriana, który w odróżnieniu od pozostałych robotów, potrafi czuć i podejmować decyzje wbrew zimnej kalkulacji. Kolejnym istotnym motywem poruszonym w serialu jest istota człowieczeństwa, co od razu nasuwa skojarzenia z „Blade Runnerem” Ridleya Scotta, choć sama fabuła nie ma z filmem dużo wspólnego. Najistotniejszym jest fakt uchwycenia tematu człowieczeństwa. Twórcy między wierszami zadają pytanie gdzie przebiega granica pomiędzy człowiekiem a robotem. Na przykładzie Doriana sugerują nam, że kiedyś ta granica ulegnie zatarciu.

Serial można oceniać pod wieloma kątami. Najbardziej rzuca się w oczy relacja pomiędzy Kennexem a jego partnerem androidem. Wydawać by się mogło, że będzie to najmniej wyeksponowane, a jednak relacja ta nadaje produkcji głęb. Niestety poza tym, serial ten niesie mieszane uczucia, a ostatecznie okazuje się średnią produkcją, w której wyeksponowany zostaje przerost formy nad treścią i gdyby nie dwie główne postacie w ogóle szkoda byłoby sobie zawracać nią głowę.

Tagi: serial, Almost Human, Karl Urban, Michael Ealy, Minka Kelly, John Kennex, Los Angeles.