Historia książki „566 kadrów” zaczęła się dokładnie w sobotę, 13 marca 2010 roku na autorskim blogu Dennisa Wojdy. Tego dnia, w dniu swoich 37 urodzin, artysta znany głównie jako scenarzysta komiksowy opublikował pierwszy kadr swego opus magnum. Opowieść została pierwotnie (to ważne słowo dla tej historii) zaplanowana na 366 kadrów, ponieważ autor chciał opowiedzieć historię swojej rodziny, do dnia swoich narodzin. Dennis został poczęty w 1972, który był rokiem przestępnym, więc stąd 366 kadrów, bo 366 dni…

Całej historii nie udało się jednak opowiedzieć w 366 kadrach, więc autor pisał i rysował dalej, aż ostatecznie w sobotę, 17 maja 2012 roku wstawiony został na bloga ostatni kadr, na którym widnieje słowo „koniec”. Jeszcze przed zakończeniem projektu internetowego wydawnictwo W.A.B. zapowiedziało publikację tego albumu rodzinnego Wojdy. Książka pojawiła się w księgarniach w kwietniu bieżącego roku, ale nadal można na blogu przeczytać całość.

Jak już wspomniałem, książka, którą sam autor określa „powieścią graficzną”, to kronika/saga rodzinna; zbudowana niczym rodzinny album ze zdjęciami gdzie obok bezsprzecznych faktów pojawiają się rodzinne anegdoty o pradziadku czy prababci, ponieważ w rodzinnej pamięci zbiorowej przechowywane są częściej dykteryjki o jakimś konkretnym zdarzeniu niż „suche” fakty. Przez karty książki przewija się bardzo wielu różnych (bliskich i odległych w czasie) członków rodziny Dennisa Wojdy.

Tagi: Dennis Wojda, komiks, powieść graficzna.